<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>konieckropka.eu &gt; Blog</title><link>http://blog.konieckropka.eu/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 01:45:09 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Kasia szuka chłopaka na NK</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/09/17/2011-09-17-wpis-402-kasia-szuka-chlopaka-na-nk/</link><description>Napisała do mnie Kasia na Naszej Klasie (treść i screenshot poniżej). 
Przeczytałem wiadomość od nieznajomej... I nie mogę wyjść z podziwu.


Po pierwsze, długość wiadomości... Jeszcze nigdy, żadna nieznajoma nie napisała do mnie tak długiej wiadomości! Na pewno jest inteligętna i oczytana. Tak czuję!  
Po drugie - jakiś przyjaciel robi mi pozytywny marketing u płci przeciwnej. Kurczę, kto to może być? To naprawdę miłe!  
Po 4, i tutaj trochę nie rozumiem... bo nie wiem po jakim zdjęciu ona widzi że jestem przystojny (nie, żebym nie był, bo przecież jestem. I to bardzo. Jestem, prawda? Na pewno jestem!). Na zdjęciu profilowym na nk mnie za bardzo nie widać, a całą galerię ze starymi fotkami na których gdzieniegdzie się pojawiam miałem ustawioną w tryb prywatny, więc publicznie nieznajoma osoba widzieć niepowinna. Może coś się zrypało w zabezpieczeniach na nk? Muszę to sprawdzić. 
Po 5. Kasia, heh ładne imię ;-)
Po 6. Ta bezpośredniość. Połączona na dodatek z lekkim humorem, wyczuciem i młodzieżowym tonem. Kurczę, ta Kasia musi być naprawdę fajną dziewczyną. Chyba do Niej napiszę i... poobcuję


 

Czesc, jeden z Twoich przyjaciól (nie wydam który :P) powiedzial, ze jestes fajny i ciekawy a ze zdjecia widze, ze jeszcze i przystojny i bardzo zarekomendowal z Toba zapoznac sie :) zarejestrowalam sie tu tylko dla ciebie, ale powstal problem, na NK mam trudnosci z dodaniem zdjecia i bardzo powoli otwieraja sie strony, to ucieza mozliwosc pisac listy. Nie wiem co tu zrobic, moze spróbujmy poobcowac przez taki fajny, darmowy portal, który posiada wiele ciekawych funkcyj, calkiem nie dawno go odnalazlam: 

http://www.dupdate.eu/konto/162904/kasia 

Kliknij dla mnie TAK i bedziemy mogli poobcowac. Czekam ;) 

Profil Kasi na naszej klasie to: http://nk.pl/profile/41540729

Tylko nie piszcie do niej, nie po to Wam daję linka do jej profilu! ;)

P.S. Po trzecie usunąłem.
</description><pubDate>Sat, 17 Sep 2011 23:25:44 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/09/17/2011-09-17-wpis-402-kasia-szuka-chlopaka-na-nk/</guid><category>nasza_klasa</category></item><item><title>2011-09-17 Wpis 401 -  Retrace :: 300 to 400</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/09/17/2011-09-17-wpis-401-retrace-300-to-400/</link><description> </description><pubDate>Sat, 17 Sep 2011 23:16:09 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/09/17/2011-09-17-wpis-401-retrace-300-to-400/</guid><category>%retrace</category></item><item><title>2011-07-22 Google Doodle - pierwsze doodle na HTML5'owym CANVASie</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/07/22/2011-07-22-google-doodle-pierwsze-doodle-na-html5-owym-canva/</link><description>Dwa dni temu z okazji 189. rocznicy urodzin Gregora Mendela umieszczono taki oto Doodle:




Natomiast dzisiaj z okazji 113 urodzin Alexandra Caldera, po raz pierwszy na Google doodle, zbudowane całkowicie w HTML5 z użyciem znacznika 

</description><pubDate>Fri, 22 Jul 2011 17:26:39 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/07/22/2011-07-22-google-doodle-pierwsze-doodle-na-html5-owym-canva/</guid><category>Google</category></item><item><title>Google Doodles - Martha Graham (extra po prostu)</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/11/2011-05-11-wpis-399-google-doodles-martha-graham/</link><description>Coś niesamowitego. Ze 154 statycznych fragmentów (klatek) w jednym pliku PNG google.com/logos/2011/ graham11-hp-sprite.png Google zrobiło niesamowitą moim zdaniem animację, która zawitała dzisiaj na strony milionów internautów z okazji 117. rocznicy urodzin Marthy Graham, amer. tancerki tańca współczesnego.

Wszystko zaczyna się od jednego PNG-a: http://www.google.com/logos/2011/graham11-hp-start.png



Następnie zaś wywoływana jest animacja JavaScriptem, pokazującym kolejno 154 div'y zawierające jako tło fragmenty jednego dużego obrazka, które skrypt zdolnie &quot;ciacha&quot;. Oczywiście rozsądne zachowanie - obrazek ładuje się jeden, cały i animacja jest... niesamowita. 


Dzisiejsze Doodle niesamowite - po prostu.

 



</description><pubDate>Wed, 11 May 2011 02:04:06 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/11/2011-05-11-wpis-399-google-doodles-martha-graham/</guid><category>Google</category></item><item><title>Google Doodles: Roger Hargreaves - 76. rocznica urodzin</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/09/2011-05-09-wpis-398-google-doodles-roger-hargreaves-76-roczn/</link><description>Chyba po raz pierwszy Google dało aż 16 różnych Doodle jednocześnie. Grafiki są wyświetlane w losowej kolejności i zmieniają się przy każdym otworzeniu przeglądarki Google.

Poniżej, wszystkie 16 grafik:





function zmien_doodle_hargreaves11(nr)
{
document.getElementById(&quot;hargreaves11&quot;).src=&quot;http://www.google.pl/logos/2011/hargreaves11-hp-&quot; + nr + &quot;.jpg&quot;;
}






















</description><pubDate>Mon, 09 May 2011 04:15:03 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/09/2011-05-09-wpis-398-google-doodles-roger-hargreaves-76-roczn/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-05-01 Google Doodle - Dla mamy ;)</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/01/2011-05-01-google-doodle-dla-mamy/</link><description>Z okazji urodzin mojej mamy Google dało dzisiaj takie o to Doodle podpisane &quot;¡Feliz Día  dia Madre!&quot;. Mojej mamusi życzę sto lat ;)



Nastał 1 maja, a więc czas wyruszyć w drogę powrotną z Hiszpanii do Polski. Dzisiaj zrobimy kurs:
(Hiszpania) Oviedo, &gt; (Hiszpania) Santander, &gt; (Włochy) Milan
A dnia następnego (Włochy) Milan, &gt; (Polska) Wrocław

Podsumowanie będzie dosyć ciężkie więc... później.. ;)</description><pubDate>Sun, 01 May 2011 00:11:30 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/05/01/2011-05-01-google-doodle-dla-mamy/</guid><category>Google</category><category>Ogólne</category></item><item><title>2011-04-26 Google Doodle: John James Audubon</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/26/2011-04-26-google-doodle-john-james-audubon/</link><description>Nie wiem czy to z racji tego, że siedzę w hiszpanii, czy na wszystkich googlach wyswietlilo sie dzisiaj takie oto doodle:

 z okazji 226 rocznicy urodzin Johna Jamesa Audubona </description><pubDate>Tue, 26 Apr 2011 12:09:54 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/26/2011-04-26-google-doodle-john-james-audubon/</guid><category>Google</category></item><item><title>Cel: Hiszpania</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/22/cel-hiszpania/</link><description>http://zygy.geoblog.pl/podroz/16074/hiszpania

 
Razem z Zygolem lecimy do Hiszpanii. Jak dobrze pójdzie - to nawet wrócimy do Polski kiedyś... </description><pubDate>Fri, 22 Apr 2011 14:52:24 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/22/cel-hiszpania/</guid><category>geolokalizacja</category><category>Ogólne</category></item><item><title>Google Doddles - Chaplin i Dzień Ziemi</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/22/google-doddles-chaplin-i-dzien-ziemi/</link><description>

</description><pubDate>Fri, 22 Apr 2011 14:51:18 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/22/google-doddles-chaplin-i-dzien-ziemi/</guid><category>Google</category></item><item><title>Gmail Motion i YouTube z 1911r.</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/01/2011-04-01-wpis-392-gmail-motion-i-youtube-z-1911r/</link><description>Google na Prima Aprilis zaserwował nowość - Gmail Motion, czyli obsługę skrzynki pocztowej poprzez gesty. Bynajmniej - nie gesty myszy, lecz całego ciała. Ot, żeby np wysłać dopiero co napisany list, należy udać lizanie znaczka  i naklejenie go na kopertę.



Oczywiście, jak na Google przystało, demonstruje funkcje za pomocą filmiku umieszczonego na YouTube.
Żeby było śmieszniej YouTube też postanowił sobie zażartować i przeniósł się w czasie o sto lat... w erę filmów niemych. Kombinacja powyższych elementów, daje mniej wiećej taki efekt:






Oczywiście Google, po kliknięciu na &quot;Try Gmail Motion&quot; wyświetla (dopiero po &quot;załadowaniu się&quot;) stosowny napis:


</description><pubDate>Fri, 01 Apr 2011 18:58:23 +0200</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/04/01/2011-04-01-wpis-392-gmail-motion-i-youtube-z-1911r/</guid><category>Google</category></item><item><title>NASA TV: Ostatni start wahadłowca w historii!</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/24/wpis-391-ostatni-start-wahadlowca-w-historii/</link><description>Na żywo! NASA. Zobaczymy za kilka chwil 
ostatni w historii start wahadłowca kosmicznego!

Warto! http://www.ustream.tv/channel/nasa-hd-tv</description><pubDate>Thu, 24 Feb 2011 22:05:05 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/24/wpis-391-ostatni-start-wahadlowca-w-historii/</guid><category>astronomia</category></item><item><title>2011-02-19 Wpis 390 - Google Images: 135 urodziny Constantina Brâncușiego</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/19/2011-02-19-wpis-390-google-images-135-urodziny-constantina-b/</link><description>Abstrakcjonizm w czystej postaci dzisiaj na Google:
I dodam, że oprócz Brâncușiego sporo osób ma w tym tygodniu urodziny. 
Majowe dzieci ;)

P.S. No i właśnie wróciłem z Nocy Horrorów w Multikinie.
</description><pubDate>Sat, 19 Feb 2011 04:38:55 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/19/2011-02-19-wpis-390-google-images-135-urodziny-constantina-b/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-02-14 Wpis 389 - Google Images: Walentynki 2011</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/14/2011-02-14-wpis-389-google-images-walentynki-2011/</link><description>Yyy.... aż ciśnie się na usta &quot;bez komentarza&quot; ale komentarz musi być. Najbrzydsze Doodle na stronie głównej Google jakie kiedykolwiek powstało. Akurat dzisiaj z okazji Walentynek:



De gustibus non est disputandum, ale... czy komukolwiek się to logo podoba?
</description><pubDate>Mon, 14 Feb 2011 19:38:28 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/14/2011-02-14-wpis-389-google-images-walentynki-2011/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-02-08 Wpis 388 - Google Images: 183. urodziny Juliusza Verne'a</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/08/2011-02-08-wpis-388-google-images-183-urodziny-juliusza-vern/</link><description>Znowu interaktywne logo Google, tym razem nawiązujące do książki &quot;Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi&quot; Juliusza Verna z okazji 183-ciej rocznicy urodzin Juliusza Vern'a.




P.S. Kto zgadnie jaka przeglądarka widoczna jest na zaprezentowanym video?</description><pubDate>Tue, 08 Feb 2011 13:54:38 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/08/2011-02-08-wpis-388-google-images-183-urodziny-juliusza-vern/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-02-07 Wpis 387 - Udziałowiec - mój punkt widzenia</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/07/udzialowiec-moj-punkt-widzenia/</link><description>A czy Ty wiesz kto może być Udziałowcem?

 
Mój punkt widzenia został zachwiany, przez panią doktor... Jako, że ucząc się zapamiętałem:

Udziałowcem systemu jest każdy podmiot (niekoniecznie ożywiony), który ma uzasadnione prawo wywarcia (pośrednio lub bezpośrednio) wpływu na system lub może znaleźć się pod wpływem systemu.


Nie dociekałbym aż tak głębi tego zdania, prosto z wykładów Pana prof. dr hab. inż. Janusza Górskiego z Politechniki Gdańskiej, gdyby nie fakt, że ten jeden typ udziałowca - mianowicie inny system komputerowy spowodował, że tego pół punkta do zaliczenia przedmiotu Projektowanie Oprogramowania jednak mi zabrakło.

Książka  Inżynieria oprogramowania w projekcie informatycznym, pod red. Janusza Górskiego. , strona 60 mówi również:
* każde urządzenie czy system, które ma być podłączone do budowanego systemu reprezentuje pewnego udziałowca

A mi Pani doktor nie chce dać się przekonać i mówi mi, że białe jest białe, a czarne jest czarne...

</description><pubDate>Mon, 07 Feb 2011 08:44:11 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/07/udzialowiec-moj-punkt-widzenia/</guid><category>my_thinking</category><category>studia</category></item><item><title>2011-02-06 Wpis 386 - Dzień Przytulania 2011 za 138 dni</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/06/2011-02-06-wpis-386-dzien-przytulania-2011-za-138-dni/</link><description>Dzień Przytulania - 24 czerwca - już za 138 dni. 
Do Lajknięcia na fb też zachęcam:  24 czerwca - Dzień Przytulania.

</description><pubDate>Sun, 06 Feb 2011 05:46:02 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/02/06/2011-02-06-wpis-386-dzien-przytulania-2011-za-138-dni/</guid><category>Dzień Przytulania</category></item><item><title>2011-01-21 Wpis 385 - Google Images: Dzień Babci 2011</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/21/2011-01-21-wpis-385-google-images-dzien-babci-2011/</link><description>Oto obrazek z okazji Dnia Babci w tym roku. Do porównania także doodle z zeszłęgo roku. Które Wam się bardziej podoba?



function zmien_zdjecie_babci2011(img){document.getElementById(&quot;zdj_babci2011&quot;).src=img;}






</description><pubDate>Fri, 21 Jan 2011 00:30:26 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/21/2011-01-21-wpis-385-google-images-dzien-babci-2011/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-01-19 Wpis 384 - Google Images: 172 rocznica urodzin Paula Cézanne</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/19/2011-01-19-wpis-384-google-images-paul-cezanne/</link><description>
</description><pubDate>Wed, 19 Jan 2011 23:41:20 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/19/2011-01-19-wpis-384-google-images-paul-cezanne/</guid><category>Google</category></item><item><title>2011-01-06 Wpis 383 - Powrót Do Przyszłości (Maraton)</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/06/2011-01-06-wpis-383-powrot-do-przyszlosci-maraton/</link><description>Multikino w kilkunastu największych miastach zabrało widzów w wycieczkę do przeszłości.

5 stycznia 2011 roku o godzinie 22 w salach kinowych w 9 największych miastach (13 kinach) w Polsce rozpoczął się Multikinowy maraton trylogi Roberta Zemeckisa „Powrót do Przyszłości”. Trochę spóźniony ale gratka dla miłośników kina S-F – ogromna.

Ponieważ w zeszłym roku Powrót do Przyszłości obchodził swoje 25 urodziny na całym świecie, głównie w Stanach Zjednoczonych hucznie świętowano ćwierćwiecze jednego z najznakomitszych filmów historii kina science fiction (np. na 2010 Scream Awards gdzie wystąpili Michael J. Fox i Christopher Lloyd, patrz wideo poniżej). 

We wrocławskim multikinie zaczęło się niestety od typowego dla Multikina opóźnienia. O 22:11 na ekranie pojawił się krótkometrażowy film rolkowy &quot;There You Go&quot;.  O 8 osobach, które pojechały na Hel, żeby się bawić „trochę inaczej”. Jeżdząc na łyżworolkach – dodajmy – mało spektakularnie. Po 12 minutach amatorskiego filmiku, w którym jak się okazało i tak chodziło tylko o reklamę sprzedawanych T-shirt’ów, rozpoczął się pierwszy film. Dobrze, że nie było „typowych” reklam, chociaż niesmak po marnych łyżworolkowcach ekipy „popacid” i tak pozostał. 



Szkoda, że zamiast długaśnej reklamy nie dali jednego odcinka sierialu animowanego Powrót do Przyszłości. Myślę, że ta bajka nie była tylko moją ulubioną bajką dzieciństwa – dla fanów byłoby to po prostu urocze.

Pierwsze sceny znane - chyba całej publiczności – na pamięć. Oto rozgardiasz w ‘laboratorium’ doktora Emmeta Browna. Do środka wchodzi Marty McFly i za chwilę odlatuje przez uderzenie dźwięku z gigantycznego głośnika w którym nastąpiło przeciążenie. Sala się śmieje. A to dopiero początek.

Przez cały pierwszy film zastanawiałem się jak to możliwe, żeby podczas seansu filmu, który oglądnęło się w życiu kilkanaście razy (prawdziwi fani pewnie mogą powiedzieć, że kilkadziesiąt) nadal bawi. Zakładając, że każdy widz doskonale pamiętał co za chwilę wydarzy się na ekranie, wszyscy zachowywali się, jakgdyby oglądali ten film pierwszy raz. No… może drugi.  Już dla samego śmiania się z całą widownią warto pójść na maraton takiego klasyka.
Pierwszy film jak najbardziej pozytywny.

Niestety po szczęśliwym happy endzie części pierwszej nastąpić musiało planowane kilkanaście minut przerwy na wyrównanie poziomu płynów ustrojowych oraz pójście po kolejne kilogramy pop-cornu. Nuda. Po co te przerwy? Na szczęście po kilku chwilach na ekranie zaczęły lecieć krótkie filmiki „Behind the scenes” o tym jak kręcono część drugą. Interesujące, chociaż i tak wszyscy nie mogli się doczekać już drugiej części w której Dr. Emmet i Marty odwiedzają przyszłość.

Szkoda, że nie puszczono wyciętych scen lub alternatywnych zakończeń. Na pewno byłyby ciekawe jesli ktoś ich wcześniej nie widział. Przykładowo sceny: [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] w filmie się nie znalazły. Dobrze, że się nie znalazły, ale nudną przerwę mogłyby zapełnić.

Prawdopodobnie ze względu na późną porę (1 w nocy) druga część tak śmieszna już nie była lecz chyba nikt jeszcze nie zasypiał. Powrót do Przyszłości jest filmem na tyle ciekawym i trzymającym w napięciu, że chyba tylko mroczne klimaty „alternatywnego roku 1985” mogły kogoś znużyć. Nie ma co streszczać fabuły którą każdy zna. Film wspaniały. Po nim – mniej wspaniała, niemalże zabójczo nudna przerwa i znowu „Behind the scenes”. Tym razem o części trzeciej o Dzikim Zachodzie.

I z trzecią częścia było już niestety gorzej. Widownia się nie posypała – został prawie ten sam skład… wyszli tylko nieliczni. Jednak pogrom był. Duża część osób po prostu usnęła. Może Dziki Zachód po prostu nie jest czymś, co fani sf lubią najbardziej. Przyznam, że i mnie się przysneło. Koniec seansu części trzeciej nastąpił wpół do 5 rano. Upodlił go niestety fakt mrozu i, ze względu na Święto Trzech Króli, jeżdzących jak w niedzielę tramwajów i autobusów.

Każdy chyba jednak się zgodzi, że wrażenia były niesamowite. Oglądany w telewizorze Powrót do Przyszłości był rewelacyjny. Jeśli ktoś miał nieszczęście oglądać go na komputerze PC czy malutkim laptopie – szczerze współczuję. Jednak ani laptop ani nawet duży telewizor nie dorównają nigdy Sali kinowej. Efekty filmu z 1985 roku są na wielkim ekranie piorunujące nawet w 2011. Sam zdziwiłem się ile nowych szczegółów, detali (a także niestety błędów filmowców) zauważyłem. 

Po tylu razach, aż dziwne, że nie zwróciłem uwagi na napis „Address of Success&quot;  zamieniony na „Address of suckers” na murze dzielnicy Hilldale w alternatywnym roku 1985, na tak masowe  reklamy NIKE  przewalających się po całym filmie, na zmieniających położenia w różnych ujęciach aktorów stojących w tle czy kaczkę, która pojawiała się i znikała podczas strzelaniny Bifforda Tanena i Martiego w trzeciej części (kliknij obrazek po lewej) i na wiele innych elementów, które tym razem aż rzucały się w oczy! 

Ekran telewizora, jeśli nie ma naprawdę solidnych wymiarów, to zło i nie powinno się na nim oglądać dobrych filmów! (Dla chętnych poczytać o niektórych błędach jak przedmioty które w 1955 roku jeszcze nie istnaiły a pojawiły się w filmie lub błędach logicznych odnośnie podróży różnymi alternatywnymi liniami czasu link mooviegoofs)

Nie można się też przyczepić do jakości filmów, która miała być ulepszona cyfrowo. Była. Obraz i dźwięk były genialne! Po całym spektaklu, aż ciężko było uwierzyć, że tak dobre filmy w tak dobrej jakości powstały w 1985, 1989 i 1990 roku.

Jestem naprawde zadowolony, że wziąłem udział w maratonie trylogii Powrotu Do Przyszłości. Czekam niecierpliwie na maraton trylogii Matrix’a. Mam nadzieję, że Multikino pokusi się o zaspokojenie fanów nie tylko samego s-f ale także cyberpunku.



</description><pubDate>Thu, 06 Jan 2011 23:20:05 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/06/2011-01-06-wpis-383-powrot-do-przyszlosci-maraton/</guid><category>my_favourites</category><category>Wrocław</category><category>życie_akademickie</category><category>powrót do przyszłości</category><category>back to the future</category><category>maraton</category><category>noc filmowa</category><category>kino</category><category>multikino</category><category>konieckropka</category><category>michael j. fox</category><category>christopher lloyd</category></item><item><title>I Love New Year 2010/2011 w Hali Stulecia</title><link>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/02/2010-01-01-wpis-382-i-love-new-year-2010-2011-w-hali-stuleci/</link><description>Tak się spędzało Nowy Rok 2011 we Wrocławiu: 


</description><pubDate>Sun, 02 Jan 2011 19:37:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.konieckropka.eu/2011/01/02/2010-01-01-wpis-382-i-love-new-year-2010-2011-w-hali-stuleci/</guid><category>Wrocław</category></item></channel></rss>
