Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2010-05-01 Wpis 325 - Marzenia

Level: 0 | Time: 15:55:21 | Date: 02 maja, 2010
Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl
Wrocławskie Marzenia przedstawia Fontanna Multimedialna

"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące." Wrocławska Fontanna, która sama jest pięknym marzeniem, pokazała wczoraj jakie marzenia i cele ma Wrocław. A marzenia te wcale nie są małe. Po ośmiu miesiącach przerwy, dziewiętnastominutowy pokaz na Pergoli zachwycił wczoraj wszystkich.

"Marzenia". Tak nazwano wczorajszy pierwszomajowy pokaz. Jak spełniają się marzenia? Niektóre dzieci powiedzą nam, że marzenia spełnia wróżka. I to właśnie skrzydlata wróżka, która ujawniła się w strugach wody, zabrała nas na podróż po wrocławskich marzeniach.

Na tafli o powierzchni 700m2 pojawiły się więc: wyremontowany Dworzec Główny, piękne pociągi, lotnisko i wspaniały stadion oraz wielki most. Ostatnie 5 minut przedstawiające stadion na Euro 2012 to ten sam pokaz, który pokazany był w ubiegłe wakacje z okazji wizyty Platiniego.

Pokazowi towarzyszyła doborowa muzyka. Począwszy od tematu z Odysei Kosmicznej 2010 poprzez Hymn Ligi Mistrzów po "Taniec Eleny" z filmu "Bandyta". Wiele osób dołączyło do skaczącego w rytm piosenki "Song 2" (zespołu Blur) kolorowego equalizera śpiewając "Uu-hooo". Pod względem muzycznym - jak zawsze - majstersztyk.

Czy widzowie byli zadowoleni? Owszem. Większość osób komentowała pokaz jako "piękny" lub "fascynujący". Sporo było również turystów zza granicy. Słychać się dało jednak głosy, że twórcy poszli na łatwiznę dodając 5 minutowy pokaz o Euro 2012. Nie zapominajmy jednak, że stworzenie takiego 19-minutowego pokazu nie jest rzeczą banalną.




Na stronie internetowej fontanny nie sposób jeszcze znaleźć szczegółowych informacji o pokazie "Marzenia". Liczymy, że autorzy strony wkróce ją zaktualizują chociażby podając nazwy wszystkich wykorzystanych utworów.

Pierwszomajowy pokaz zobaczyć będzie można w poniedziałek przy muzyce francuskiego zespołu Ez3kiel. Dzisiaj, 2 maja, powtórzony będzie zeszłoroczny pokaz "Piękna i Bestia" (m.in. z tańczącą baletnicą). Oczywiście wstęp na wszystkie pokazy jest darmowy.

In: Fontanna Multimedialna, MM | Dodaj komentarz

2010-02-01 Wpis 299 - Księga Ocalenia / The Book of Eli

Level: 0 | Time: 23:43:19 | Date: 01 lutego, 2010
Fragment poniższego tekstu został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl
Ostatnio sporo się dzieje. W sobotę byłem w Aquaparku... 2 godziny - zamiast na basenie głównie spędzone w saunach. Całkiem ciekawe doznanie ;)
W piątek zaś, miałem okazję pójść na premierę The Book of Eli..
O Avatarze z 4 stycznia w IMAX-ie i 14 stycznia w Multikinie nie będę wspominał, bo już tyle recenzji i opinii było, że szkoda się powtarzać ;) ale o nowym filmie mogę trochę opowiedzieć, jako, że recenzję umieściłem jeszcze na innym serwisie ;)

No więc: Recenzja o postapokaliptycznej wizji wskrzeszającej się cywilizacji:

W tym roku obejrzeć będziemy mogli przynajmniej dwa postapokaliptyczne obrazy. "Księgę Ocalenia" (The Book of Eli) oraz "Drogę" (The Road), z której wypuszczeniem polskie kina na razie zwlekają.

Jak w większości tego typu filmów motywem przewodnim jest walka o przetrwanie (najczęściej tylko o własne) połączona z tułaczką. "Droga", "Jestem legendą", czy nieco zabawny "Wysłannik Przyszłości" - w każdym z nich, główny bohater przemierza obszary pełne zniszczonych domów, samochodów, ulic. Nie inaczej jest w Księdze Ocalenia. Wizualne przedstawienie Stalkerowego obrazu zniszczenia (znany zarówno z gry komputerowej jak i filmu) jest wyśmienite.

Cały film jest utrzymany w bardzo suchym, niemalże pustynnym klimacie. Mi osobiście wiele scen przypominało wyobrażenie piekła rodem z "Constantine" (poniżej) z tą różnicą, że w piekle wszystko wokół zjadane było przez ogień, tutaj zaś niszczącym żwyiołem jest piasek i promienie słoneczne.

Kadr z filmu Constantine

Wykreowaną świetną grafiką atmosferę psują jednak niektóre niedopracowane elementy jak jedna, nowiutka, niezakurzona opona, która pojawia się przed gankiem jednego z domostw czy nieskazitelnie biały uśmiech Eli'ego który przecież przez 30 lat nie widział na oczy pasty do zębów i żywił się niemalże padliną. Tutaj małe wtrącenie na temat głónego bohatera - we wspomnianym wcześniej filmie (oraz w książce) "Droga" również pojawia się postać niemalże niewidomego, starego wędrowca o imieniu Ely. Zbieżność dosyć ciekawa, jeśli wdać by się w charaktery obu postaci i podobieństwa ich imion.

Księga Ocalenia nie jest filmem przeciętnym. Zarówno bohater, jego motywy jak i ludzie których spotyka na swojej drodze, nie są typowe dla tego rodzaju filmów. To dobrze! Brakuje ostatnio kina, które nie byłoby przewidywalne! Ten film nie jest. A o ile przyjemniej ogląda się zaskakujący film.

Spotykamy więc czarnoskórego Eli'ego (Denzel Washington). Poza potrzebą przeżycia w ciężkich warunkach, zaspokajania głodu i pragnienia, podczas gdy brak deszczów sprawił, że woda jest towarem luksusowym, a najprostrzym sposobem na znalezienie pożywienia jest zjedzenie innego człowieka, Eli ma cel. Zmierza na Zachód z wyjątkową (pod koniec okazuje się, że nawet bardzo wyjątkową) Księgą.



Wiara w Boga jest w filmie tematem kluczowym, uzupełniającym tylko motyw potrzeby odbudowania cywilizacji (który był głównym wątkiem "Wysłannika Przyszłości"). Czym bowiem jest wiara? Na to pytanie Eli odpowiada: "Wiara jest czymś co nie ma sensu. Wiara jest wtedy, gdy wiesz, mimo, że nie wiesz". Każdy według swoich przekonań może chyba te słowa zinterpretować na własny sposób. Eli kieruje się zasadami chrześcijańskimi. Spotyka zaś na swojej drodze ludzi z nowego pokolenia - głównie kanibali, morderców, rabusiów. Po 30 latach od wojny zanikły zarówno umiejętność czytania jak i wszelkie dogmaty religijne i etyczne. Ludzie sprzed czasów wojny (w tym Eli) uważają, że jedynym sposobem na ratunek dla ludzkości jest ponowne krzewienie religii. Dla jednych - sposobem na odzyskanie demokracji i wolności - dla innych - możliwością wprowadzenia dyktatury.

Czy jednak faktycznie coś, co niemalże wyniszczyło gatunek ludzki, może go uratować? Tę i inne kwestie, po obejrzeniu filmu, chyba każdy powinien przemyśleć sam we własnym sumieniu.



Eli, krocząc swoją ścieżką próbuje nie dostrzegać zła, które nieustannie spotyka na każdym kroku. Twierdząc, że nie jest to jego problem podąża dalej, zapominając, że najważniejsze w słowach Księgi którą niesie, jest przede wszystkim ich wypełnianie. Mistyczna przemiana która następuje w nim w połowie filmu może przywodzić na myśl tułaczkę i poszukiwanie Własnej Legendy z "Alchemika", Paula Coehlo.

Zmuszającym do refleksji tematom towarzyszy bardzo ciekawy sposób kręcenia filmu. Tempo przez cały czas trwania filmu jest bardzo wolne. Duża liczba spowolnień, zarówno typu "bullet-time" podczas scen dynamicznych, jak i spokojnych ruchów kamery w momentach ciszy i wędrówki nadają temu filmowi wyjątkowy i niesamowity klimat. Tych pierwszych z kolei nie jest zbyt wiele, mimo, że Eli posiada spory arsenał: łuk, maczety i broń palną. Co więcej - używa jej bezbłędnie. Nie jest to jednak typowe kino s-f gdzie widz nie może nadążyć za akcją i za rosnącą w tempie eksponentalnym ilością zwłok. Muszę przyznać, że nie przywykłem do tak stonowanych widoków serwowanych przez producenta, którym jest Joel Silver.

Ciężko w zasadzie znaleźć prawidłowe porównanie do jakiegokolwiek istniejącego filmu. Jedyny, który naprawdę wydaje mi się podobny pod względem treści jest film pod tytułem "O-bi, o-ba: Koniec cywilizacji" - chyba jedyny poza "Seksmisją postapokaliptyczny film s-f produkcji polskiej.



Uważam, że Księga Ocalenia to warty obejrzenia film. Sposób opowiedzenia całej historii jest nietypowy a nieprzewidywalnośc fabuły powoduje, że nie jest nudny, oczywiście, jeśli zdzierżymy przez dwie godziny nieco natarczywe wątki religijne przedstawiane w nadal jednak Hollywodzkim stylu.

www.TheBookOfEliMovie.net


Aha, odebrałem dzisiaj Kalendarz Astronomiczny 2010. Piękna sprawa. Ten z 2009 roku był wg mnie trochę ładniejszy, ale temu również niczego nie brakuje. Mniaaaami :)

In: astronomia, MM, video | 6 komentarzy

2009-12-02 Wpis 276 - Wielki Zegar Binarny / Big Binary Clock

Level: 0 | Time: 15:47:40 | Date: 02 grudnia, 2009
Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl

Takiego zegara we Wrocławiu jeszcze nie było. Wczesnym rankiem, 13 listopada rektor Politechniki Wrocławskiej dostąpił uroczystego uruchomienia wyjątkowego zegara - wyświetlającego czas w systemie binarnym.

Wielki Zegar Binarny ("BBC" z ang. Big Binary Clock) powstał za sprawą studentów działających w Studenckim Kole Naukowym MOS. Tych samych, którzy już trzeci raz z rzędu przygotowywali Juwenaliowy projekt "P.I.W.O. 3" czyli Potężny Indeksowany Wyświetlacz Oknowy.

BBC został umieszczony na budynku C-13, którego okna, mające w zamyśle przypominać karty perforowane, pasowały idealnie do koncepcji świecących się okien zegara. Budynek C-13 znajduje się przy Wybrzeżu Stanisława Wyspiańskiego 23, lecz niestety od strony Odry i ulicy kolorowych okien nie zobaczymy. Zostały one umieszczone od strony dziedzińca nie tylko po to, by umilać czas studentom (i to dosłownie) ale także ze względu na "wymogi techniczne" - z przodu budynku ciężko bowiem znaleźć 3 rzędy po 6 okien w każdym, leżących obok siebie. Tego bowiem wymaga konstrukcja zegara.

Na oknach, od wewnątrz, zamontowane zostały specjalnie przygotowane kręgi składające się z super jasnych diod LED - 120 diod w każdym oknie. Daje to bardzo ładny efekt, szczególnie gdy zapadnie zmrok. Późnym wieczorem, świecące "wskazówki" widać dzięki temu nawet spacerując Placem Grunwaldzkim.

Zasada działania Zegara Binarnego jest oczywiście banalna:
Okna ułożone są w trzy rzędy, każdy wyświetlający liczbę prezentującą godzinę/minuty/sekundy. Każde okno to odpowiednia potęga dwójki, które naturalnie należy dodać. Ale to każdy z Was przecież wie ;)

Zagadka: Która godzina wyświetlona jest na zegarze? (zdj. poniżej). (zwycięzcy dostaną Zaproszenie do Google Wave) ;)


Kilka innych fimików o BBC na YouTubie.

Oficjalna strona BBC na serwerach Politechniki: bbc.pwr.wroc.pl na której pokazana jest bardzo fajna symulacja działania zegara.

Zagadka:

In: MM, studia, Wrocław | 18 komentarzy

2009-06-25 Wpis 237 - Dzień Przytulania we Wrocławiu

Level: 0 | Time: 06:05:12 | Date: 25 czerwca, 2009
Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl
Czy oprócz ulotek na wrocławskim Rynku można dostać coś za darmo? Wczoraj można było dostać darmowe przytulanie. Popołudniu grupka nastolatków zachęcała wrocławian do obchodzenia Dnia Przytulania.
Zaczęło się o 13.30, a pierwszy był Marcin. Potem dołączyły do niego kolejne osoby. Inne grupki w tym samym czasie, lecz innych miejscach Wrocławia również zaczęły przytulać się z przechodniami. Dało się również zauważyć osoby w t-shirtach z logiem Dnia Przytulania.


Do Marcina dołączyli późnym popołudniem inni "przytulacze"



Niektórych mogło zastanawiać, dlaczego młodzieży chce się przyjechać z odległych o kilkadziesiąt kilometrów mniejszych miejscowości tylko po to, żeby wspólnie z grupką nieznajomych przytulać przypadkowych przechodniów.

Wielkie napisy "Free Hugs" zastanawiały starszych, żenowały poważniejszych i - co najważniejsze - wywoływały uśmiechy u reszty. Przez kilka godzin "rozdawacze przytuleń" wędrowali głównymi uliczkami Rynku i okolic. I tak po prostu przytulali.


Uczestnikom akcji deszcz nie przeszkadzał



Zwiedzająca Wrocław wycieczka z gimnazjum, starsze panie i panowie, młodzież licealna i studencka a nawet obcokrajowcy z Irlandii - każdy przechodzień, który chciał się przytulić został porządnie wytulony przez całą grupkę. W sumie wyściskanych zostało kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset osób. Najważniejsza jest intencja młodych ludzi, którzy pomimo  deszczu zapragnęli rozśmieszyć i namówić do przytulania cały Wrocław oraz zachęcić ich do obchodzenia 24 czerwca jako Dnia Przytulania.

Akcja: www.dzienprzytulania.pl

In: Dzień Przytulania, MM, Wrocław | Dodaj komentarz

2009-06-20 Wpis 233 - Nowy pokaz na Fontannie Multimedialnej

Level: 0 | Time: 09:08:38 | Date: 20 czerwca, 2009
Poniższy tekst został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl


Fontanna Multimedialna zaprezentowała już swój trzeci pokaz! Tym razem tematyką projekcji był Wrocław. Warto dodać, że przy wielkiej Fontannie Multimedialnej wybudowano kilka dni temu mniejszą - po której można nawet się przejść!

Nowy pokaz zachwycił chyba wszystkich którzy, pomimo nieciekawej pogody, przybyli w piątek o 22 na Pergolę przy Hali Stulecia. Tym razem pokaz, a dokładniej - projekcje - wyświetlone były w kolorze.



Nie zobaczyliśmy już tańczącej baletnicy ani scratchowanej płyty. Przy muzyce Wrocławia (Teledysk Lecha Janerki "Nadzieja o Wrocławiu", Marii Koterbskiej "Wrocławska Piosenka") klasycznej (J.Pachelbel "Canon") oraz filmowej (film Superman) przedstawiane były najpiękniejsze zakątki Wrocławia, animowane laserowo zwierzaki z Wrocławskiego ZOO oraz znane we Wrocławiu postacie.

Fontanna z tygodnia na tydzień pokazuje coraz bardziej jak wielkie możliwości w niej drzemią. Jak sami twórcy pokazów zresztą twierdzą - dopiero uczą się jej obsługi (przed pokazami można czasem zobaczyć kalibrację "ekranu wodnego" w postaci zielonego kwadratu i koła czy też kilku wielokolorowych kółek. Pozostaje tylko czekać na coraz to nowe pokazy...i zachwycać się oczywiście tym, które są aktualnie prezentowane.



Wczorajszy "Wrocławski" pokaz, wyświetlany będzie o 22:00 aż do niedzieli. Organizatorzy szykują także specjalne show z okazji imienin miasta, które obchodzone będą już we środę, 24 czerwca.

In: Fontanna Multimedialna, MM, Wrocław | 2 komentarze

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."


wakoopa.com
Wakoopa.com - Statystyki używania programów przez konieckropka


Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się

Kategorie

Archiwum

WTF?