Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2010-06-14 Wpis 340 - LipDub UWr

Level: 0 | Time: 03:21:03 | Date: 14 czerwca, 2010
Dwie godziny temu... pojawił się na YouTube LipDub UWr...



Tak jak nasz będzie ssał, tak i ten trochęssie, no co Tu dużo mowic ;]
Mam tylko cichą nadzieję, że nasz LipDub będzie ssał ciut mniej... chociaż nie wiem czy jest to możliwe... ;)

Edit (17:38): Od około dwóch godzin LipDub Uniwersytetu Wrocławskiego jest niedostępny. Najpierw zmieniono ustawienia prywatności, tak, że pojawiał się komunikat:
"Ten film jest prywatny"
Teraz po próbie włączenia filmiku, uraczy nas widok komunikatu:
This video has been removed by user

Cóż. Prawda jest taka, że nic co raz wkroczy do internetu... już z niego nie ucieknie... Tak więc mały rebuild(); i podlinkowuję:

In: studia, Wrocław | 23 komentarze

2010-06-10 Wpis 338 - Joggerowe Puszczanie Baniek 3 i Dzień Przytulania we Wrocławiu!

Level: 0 | Time: 22:46:44 | Date: 10 czerwca, 2010
Uprzejmie prosi się o rozpowszechnianie poniższej informacji wśród wszystkich znajomych:
24 czerwca obchodzimy Dzień Przytulania. Z tej okazji akcje "Free Hugs" wyruszą we wszystkich miastach ;-) Katowice i Wrocław zaczynają już organizować eventy. Wszyscy z tych (i nie tylko!) miast, zapraszamy na Fb-> 24 czerwca - Dzień Przytulania. Wrocławski event (oczywiście nie trzeba się zapisywać, ważne żeby po prostu przyjść!) na fb jest tutaj: Dzień Przytulania we Wrocławiu. Ale i tak najważniejsze info to po prostu: 24 czerwca, 14:00, Pręgierz, Rynek Główny, Wrocław.
I tyle trzeba zapamiętać. ;)

Joggerowe Puszczanie Baniek odbędzie się również i w tym roku. To już 3 raz jak będziemy joggerowo puszczać bańki. Spotykamy się 2 dni po Dniu Przytulania czyli 26 czerwca.

Dalsze info o obu eventach wkrótce.

Przyjdziesz? =D

In: Dzień Przytulania, Puszczanie Baniek Mydlanych, Wrocław | 7 komentarzy

2010-05-22 Wpis 331 - LipDub - zapowiedz

Level: 1 | Time: 07:38:21 | Date: 22 maja, 2010
Dodam wpis o wczorajszym, porażkowym LipDubie, ale czas najwyższy iść w końcu spać. Logika układanych wyrazów mi się miesza... Ech... Ale było źle... oj... źleeee.... niestety

In: studia, Wrocław | Dodaj komentarz

2010-03-01 Wpis 309 - Emotikonka na dachu D-20

Level: 0 | Time: 21:56:55 | Date: 01 marca, 2010
Fragment poniższego tekstu został pierwotnie opublikowany na MMWrocław.pl
W nowoczesnym budynku D-20, który jest Centrum Naukowo–Badawczym Wydziału Elektrycznego Politechniki Wrocławskiej znajduje się Biblioteka, bar 'Bazylia', zakłady badawcze oraz kilka naprawdę nowoczesnych sal audytoryjnych. To wiedza powszechna i nikogo nie dziwiąca.
Jest jednak jeszcze kilka tajemnic tego budynku o których wiedzą nieliczni. Od 2006 roku, czyli od daty ukończenia budowy, na dachu budynku znajduje się... ogród.

Zaskakujące? Trochę. Ogród to typowe rozwiązanie dla tego typu nowoczesnych budowli. Budynek D-20 jest mimo wszystko wyjątkowy przez bardzo ciekawe rozmieszczenie elementów ogrodu, które z lotu ptaka układają się w... ...ogromny internetowy uśmiech - emotikonkę (-:

Kliknij, aby otworzyć widok budynku D-20 w Mapach Google

In: studia, Wrocław | 13 komentarzy

2010-02-14 Wpis 304 - ♥ Aynga yawne lu oer, ma aysutet! ♥

Level: 0 | Time: 23:40:11 | Date: 14 lutego, 2010
2010-02-14 Walentynki 2010
Po Wrocławskim rynku spacerowało dzisiaj mnóstwo par trzymających się za rączkę ;-) Co druga Pani trzymała w rączku różę... Ahh.. jak miło popatrzeć na te uśmiechnięte buzie, buziaczki które się naokoło panoszyły... ;) (Dobrze, że nie zaatakowały mnie żadne lesbijki i geje!) Heh. I że niby Walentynki to skomercjalizowane i banalne święto? Taa... jasne ;-P A spróbujmy dać dziewczynie bukiet róż (albo nawet jedną różę) tak o, w zwykły dzień... Na 100% usłyszymy wyrażenie ~"A z jakiej to okazji?" ;-)....

Moreover na Rynku Głównym, we Wrocku tuż przy wejściu do BZW BK stanęło z samego rana Serce z Lodu (nie.. nie chodzi o to, że ktoś jakiejś kobiecie wyrwał serce.... To było takie DOSŁOWNIE serce zrobione z zamarźniętej wody... - Lodowe Serce ;) Niesamowicie piękna sprawa. Panowie (ale zaskoczenie, że nie Panie!) naprawdę wpadli na genialny pomysł, żeby coś takiego wykuć z całej bryły lodu. I jeszcze te róże w środku... Iście genialne! Szczególnie wieczorem, kiedy lód podświetlono dwoma, czerwonymi lampkami. Z widokiem na Wrocławski Ratusz w tle efekt Serca był niesamowity! Co zresztą doceniały zakochane pary...gdyż ciężko było znaleźć moment, żeby zrobić sercu zdjęcie tak, ażeby nikogo pozującego w kadrze nie uchwycić. Udało się jednak. I chociaż zdjęcia wysokiej jakości nie są... oddają, mam nadzieję ideę zarówno tego pięknego, lodowego dzieła jak i całego święta.

Zresztą, nie tylko na Rynku obchodzono Walentynki. W Galerii Dominikańskiej wszyscy zakochani mogli zrobić sobie zdjęcia w "gajowej ścieżce" na ławeczce pośród roślinności... a z fontanny/wulkanu czekolady Panie rozdawały ciasteczka polane ową, belgijską czekoladą. Pycha! (Przy okazji uwaliłem sobie czekoladą bluzę i kurtkę... cóż, byłem bez mamy ;-D )

Jak dla mnie Walentynki w zasadzie typowe... czyli takie jak niemal co roku. Bez tej drugiej połówki. Bez żadnej otrzymanej Walentynki... Chociaż jestem ciekawy, czy Ci Panowie, którzy tak ładnie obdarowywali dzisiaj Panie różami otrzymali jakieś sercowoczerwone kartki z życzeniami... czy po prostu najtańsze i najprostrze buziaki - przecież, czy któraś z Pań poświęciłaby tyle czasu, żeby przygotować ładną walentynkę? Bynajmniej!

Trzeba się jednak cieszyć z drobnostek, skoro nie ma się gwiazdki z nieba. Nawet krótka spotkanie i rozmowa z jedną osobą w ciągu całego dnia może być takim powodem do radości.

A to przecież sprawia tyle radości... żeby zobaczyć na twarzy "płci pięknej" ten błysk w oku i wyraz zaskoczenia podczas wręczania jej koperty ;-) hehe... No, cóż, nie zawsze może ten błysk w oku widać, jeśli nie doręcza się tej Walentynki osobiście :(

Nie dać komuś Walentynki? - Nie do pomyślenia niegdyś! I pomyśleć, że kiedyś kierowałem się dwiema zasadami: 1. nie twarzą w twarz i 2. nie podpisywać się ;P

Heh, przypomniało mi się liceum i szatnia klasy "D" i przyjście do szkoły przed 7 rano bo "Walentynka" zawsze pojawiała się w murach szkoły o 7:15 ;P

--
Co do tytułu wpisu. Jest oczywiście w języku Na'vi, którego namiętnie się ostatnio uczę ;)

Fleksja i gramatyka Na'vi jest nieco skomplikowana:
Nga - "Ty", oczywiście jest to podmiot.
Aynga - przedrostek "ay" dodaje liczbę mnogą, więc "Ty zamienia się w "Wy"
yawne - przmiotnik w czasie teraźniejszym, "ukocha-ny/na/ne"
lu - czasownik "być", czas teraźniejszy
oer - coś jakby zaimek 1os.-DAT ;]
ma - to chyba oczywiste
tsute - kobieta, dodając liczbę mnogą (ay) do tsute, musimy usunąć dźwięczność z "ts" więc zostaje samo (ay)sute ;)

In: my_thinking, Wrocław | 4 komentarze

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."


wakoopa.com
Wakoopa.com - Statystyki używania programów przez konieckropka


Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się

Kategorie

Archiwum

WTF?