Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2011-02-07 Wpis 387 - Udziałowiec - mój punkt widzenia

Level: 0 | Time: 08:44:11 | Date: 07 lutego, 2011
A czy Ty wiesz kto może być Udziałowcem?

Mój punkt widzenia został zachwiany, przez panią doktor... Jako, że ucząc się zapamiętałem:
Udziałowcem systemu jest każdy podmiot (niekoniecznie ożywiony), który ma uzasadnione prawo wywarcia (pośrednio lub bezpośrednio) wpływu na system lub może znaleźć się pod wpływem systemu.


Nie dociekałbym aż tak głębi tego zdania, prosto z wykładów Pana prof. dr hab. inż. Janusza Górskiego z Politechniki Gdańskiej, gdyby nie fakt, że ten jeden typ udziałowca - mianowicie inny system komputerowy spowodował, że tego pół punkta do zaliczenia przedmiotu Projektowanie Oprogramowania jednak mi zabrakło.

Książka Inżynieria oprogramowania w projekcie informatycznym, pod red. Janusza Górskiego. , strona 60 mówi również:
* każde urządzenie czy system, które ma być podłączone do budowanego systemu reprezentuje pewnego udziałowca


A mi Pani doktor nie chce dać się przekonać i mówi mi, że białe jest białe, a czarne jest czarne...

In: my_thinking, studia | 3 komentarze

Karma...

Level: 1 | Time: 01:43:15 | Date: 26 lipca, 2010
...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."

In: Miniblog, my_thinking | Dodaj komentarz

2010-02-14 Wpis 304 - ♥ Aynga yawne lu oer, ma aysutet! ♥

Level: 0 | Time: 23:40:11 | Date: 14 lutego, 2010
2010-02-14 Walentynki 2010
Po Wrocławskim rynku spacerowało dzisiaj mnóstwo par trzymających się za rączkę ;-) Co druga Pani trzymała w rączku różę... Ahh.. jak miło popatrzeć na te uśmiechnięte buzie, buziaczki które się naokoło panoszyły... ;) (Dobrze, że nie zaatakowały mnie żadne lesbijki i geje!) Heh. I że niby Walentynki to skomercjalizowane i banalne święto? Taa... jasne ;-P A spróbujmy dać dziewczynie bukiet róż (albo nawet jedną różę) tak o, w zwykły dzień... Na 100% usłyszymy wyrażenie ~"A z jakiej to okazji?" ;-)....

Moreover na Rynku Głównym, we Wrocku tuż przy wejściu do BZW BK stanęło z samego rana Serce z Lodu (nie.. nie chodzi o to, że ktoś jakiejś kobiecie wyrwał serce.... To było takie DOSŁOWNIE serce zrobione z zamarźniętej wody... - Lodowe Serce ;) Niesamowicie piękna sprawa. Panowie (ale zaskoczenie, że nie Panie!) naprawdę wpadli na genialny pomysł, żeby coś takiego wykuć z całej bryły lodu. I jeszcze te róże w środku... Iście genialne! Szczególnie wieczorem, kiedy lód podświetlono dwoma, czerwonymi lampkami. Z widokiem na Wrocławski Ratusz w tle efekt Serca był niesamowity! Co zresztą doceniały zakochane pary...gdyż ciężko było znaleźć moment, żeby zrobić sercu zdjęcie tak, ażeby nikogo pozującego w kadrze nie uchwycić. Udało się jednak. I chociaż zdjęcia wysokiej jakości nie są... oddają, mam nadzieję ideę zarówno tego pięknego, lodowego dzieła jak i całego święta.

Zresztą, nie tylko na Rynku obchodzono Walentynki. W Galerii Dominikańskiej wszyscy zakochani mogli zrobić sobie zdjęcia w "gajowej ścieżce" na ławeczce pośród roślinności... a z fontanny/wulkanu czekolady Panie rozdawały ciasteczka polane ową, belgijską czekoladą. Pycha! (Przy okazji uwaliłem sobie czekoladą bluzę i kurtkę... cóż, byłem bez mamy ;-D )

Jak dla mnie Walentynki w zasadzie typowe... czyli takie jak niemal co roku. Bez tej drugiej połówki. Bez żadnej otrzymanej Walentynki... Chociaż jestem ciekawy, czy Ci Panowie, którzy tak ładnie obdarowywali dzisiaj Panie różami otrzymali jakieś sercowoczerwone kartki z życzeniami... czy po prostu najtańsze i najprostrze buziaki - przecież, czy któraś z Pań poświęciłaby tyle czasu, żeby przygotować ładną walentynkę? Bynajmniej!

Trzeba się jednak cieszyć z drobnostek, skoro nie ma się gwiazdki z nieba. Nawet krótka spotkanie i rozmowa z jedną osobą w ciągu całego dnia może być takim powodem do radości.

A to przecież sprawia tyle radości... żeby zobaczyć na twarzy "płci pięknej" ten błysk w oku i wyraz zaskoczenia podczas wręczania jej koperty ;-) hehe... No, cóż, nie zawsze może ten błysk w oku widać, jeśli nie doręcza się tej Walentynki osobiście :(

Nie dać komuś Walentynki? - Nie do pomyślenia niegdyś! I pomyśleć, że kiedyś kierowałem się dwiema zasadami: 1. nie twarzą w twarz i 2. nie podpisywać się ;P

Heh, przypomniało mi się liceum i szatnia klasy "D" i przyjście do szkoły przed 7 rano bo "Walentynka" zawsze pojawiała się w murach szkoły o 7:15 ;P

--
Co do tytułu wpisu. Jest oczywiście w języku Na'vi, którego namiętnie się ostatnio uczę ;)

Fleksja i gramatyka Na'vi jest nieco skomplikowana:
Nga - "Ty", oczywiście jest to podmiot.
Aynga - przedrostek "ay" dodaje liczbę mnogą, więc "Ty zamienia się w "Wy"
yawne - przmiotnik w czasie teraźniejszym, "ukocha-ny/na/ne"
lu - czasownik "być", czas teraźniejszy
oer - coś jakby zaimek 1os.-DAT ;]
ma - to chyba oczywiste
tsute - kobieta, dodając liczbę mnogą (ay) do tsute, musimy usunąć dźwięczność z "ts" więc zostaje samo (ay)sute ;)

In: my_thinking, Wrocław | 4 komentarze

2010-01-01 Wpis 294 - Dziwny Sen o Google

Level: 0 | Time: 15:16:38 | Date: 01 stycznia, 2010
Cóż, nie ma co ukrywać, dopiero co zwlekłem się z łóżka. Ale pamiętam sen, który mi się śnił. Był naprawdę dziwny O_o Śniło mi się, że ktoś pokazywał mi jak wpłynąć na wyniki wyszukiwania Google, tak, aby dodać do opisu swojej strony, która jest wyszukiwana dodatkowe linki - coś takiego:
(na przykładzie Opery)
(albo Interii)
W śnie polegało to na tym, aby w części <head> strony umieścić odwołania do podstron dodając do ich nazw literkę, która spowoduje wyświetlenie tychże podstron w wyniku wyszukiwania. Co więcej, dodając tę literkę (np. dla kategorii Download, mielibyśmy dodać: nDownload) tworzylibyśmy skrót klawiaturowy oznaczony w aplikacjach windows podkreśleniem tej literki a więc: Download i dostępnym pod skrótem ALT+[literka]

Powalony sen, nie ma co. Teraz pytanie. Jak to (w sensie dodatkowe linki w rezultacie wyszukiwania a nie te dziwne podkreślenia i skróty klawiaturowe xD ) osiągnąć, bo nie mam pojęcia a od dłuższego czasu się nad tym zastanawiałem. Trzeba Googlowi zapłacić czy wystarczy umieścić coś w kodzie strony?

In: Google, my_thinking | 4 komentarze

2009-11-13 Wpis 270: Warning: mysql_pconnect()

Level: 1 | Time: 00:00:12 | Date: 13 listopada, 2009
Zamiast tortu urodzinowego: multikino Znalezione na: multikino.pl ;-D

A z okazji urodzin, takie coś dzisiaj: konieckropka

In: my_thinking | 10 komentarzy

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."


wakoopa.com
Wakoopa.com - Statystyki używania programów przez konieckropka


Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się

Kategorie

Archiwum

WTF?