Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2008-04-15 Wpis 69 - Istnieje 69 sposobów...

Level: 1 | Time: 13:11:49 | Date: 15 kwietnia, 2008

...na zachowanie dziewictwa

Haha, rozwalają mnie komentarze mediów i ludzi.

Czepiają się, że reklama jest zbyt agresywna, etc...
Że obraża Boga i tak dalej...
Ludzie wrzucić na luz nie umiecie? Przecież to tylko reklama..

jesli Wasza wiara jest mocno, to przecież byle gówno jej chyba nie zachwieje co? Naprawde warto przejmować się reklamą skoro na świecie tyle innych gówien się dzieje?

Reklamy oburzyły wielu katolików. - Napływa bardzo dużo skarg - przyznaje Konrad Drozdowski, zastępca dyrektora generalnego Rady Reklamy.

Akcję wysyłania protestów rozpoczęła Agnieszka Woś ("Fronda") z Poznania. - Ta reklama wyśmiewa katolickie podejście do sprawy czystości przedmałżeńskiej, a użyte w tym kontekście słowa "Strzeż mnie ojcze" są kpiną z Pana Boga.



Ludzie murem stoją za opinią że to jest błee... [o tutaj np.!]
No i OK, może i jest, ale czy naprawde warto się przejmować takimi pierdołami? Jak dla mnie to cały ten protest jest dlatego, bo oni nie mają co robić, więc z nudów protestują, że coś im się nie podoba... bo gdyby faktycznie mieli jakieś konstruktywne zajęcie to nie marnowaliby czasu na takie bzdurki...

W sumie ja przecież też mógłbym wypaść z pomysłem, żeby zaprotestować... przeciwko wielu rzeczom.
Na przykład, że system religijny i kościelny w Polsce obraża moją inteligencję! Że wciskają ludziom (i mnie) głupoty do mózgów robiąc z nich pustych oslów, którzy muszą iść do spowiedzi - inaczej nie przeżyją... zagryzie ich sumienie, bo nie otrzymają rozgrzeszenia...! A jak nie dostaną rozgrzeszenia, to nie pójdą do nieba...
Dziwne bo co zapytam kogoś jaki ma stosunek do wiary, religii... to własciwie wszyscy... (tja, nieliczne wyjątki nie) odpowiadają mi, że wierzą w Boga, ale nie wierzą w Kościół, bo Kościół to księża, korupcja, choroby typu pedo, homo, etc... Układy, ściema. Wszyscy kochają papieża JP II, prawie wszyscy nie cierpią watykanu i ich decyzji.. Nieliczni zdają sobie sprawę, że Boga może nie być! Bo KURDE przecież MOŻE go nie być, czy w niego sobie wierzycie czy nie, MOŻE go NIE BYĆ do diaska! Po prostu pomyslcie a nie ślepo wierzycie bez żadnych... ale to żadnych dowodów! Kurde, jak mnie to denerwuje... Chyba napiszę ten protest, bo moja wiara w rozum zaczyna cierpieć... i cała ta polsko-katolicka otoczka wiary w Boga zrobiła mi tylko krzywdę!

A tak w ogóle to chciałem tylko napisać, że wreszcie jest 15-ty i payment na ebayu wreszcie sie zrealizował :D A to oznacza najfantasmagoryczniejszą wiadomość:
JUTRO BEDE MIAŁ SONIACZKA hihihihi :D :D Niech już będzie jutro! :D
(tja.. piszę o takiej bzdurce, bo nie mam nic lepszego do roboty... a w przeciwienstwie do wierzących w Boga, ja wierzę w marzenia, a to jest moje malutkie marzenie i mam gdzieś to co myślicie! :D)
Jakby ktoś się nudził i nie miał co robić, to zapraszam do bojkotu na stronie http://www.artman-house.pl/

I pozdro dla Pani Agnieszki Woś... życzę jej, żeby w tym jej wspaniałym katolickim życiu pełnym wybaczania tylko takie problemy miała :-)



Dopisek: Właśnie Kowal bardzo się ucieszył :]
Bo ściąnęły się 3 albumy Kai Tracid :D W tym jego wymarzony Skywalker!
P.S. Wie ktoś gdzie można to dostać w Polsce? W Empikach nie ma...

In: medias & arts, my_thinking, Polska, Sony Ericsson K850i | 6 komentarzy

2008-04-08 Wpis 59 - Blog Jana Rokity

Level: 1 | Time: 04:41:21 | Date: 08 kwietnia, 2008

Ciekawą rzecz właśnie znalazłem..
Pan Wikipedia, Free Encyclopedia Jan Maria Rokita postanowił załozyć blog.
Stało się to za sprawą nowego portalu Polska XXI

Dwa dni temu..w niedzielę... Umieścił na swoim blogu pierwszy, dosyć ciekawy wpis..pod tytułem ekhm... jakże prostym
..."Po raz pierwszy w życiu otwieram blog."



Blog, Jan Maria Rokita

Nie trzeba chyba wyjasniać, że jest to całkiem poważna sprawa... polityk tego kalibru wreszcie utworzy kontakt tego rodzaju z przeciętnym, interesującym się sprawami Polski, obywatelem... Ciekawa opcja i możliwość poczytania myśli kogoś mądrego i dojrzałego... bo to, co dostrzec można dziś dzień...ech... szkoda mi na to literek... :]

Aczkolwiek Panu Rokicie literek na to nie szkoda... i mam nadzieję uda mu się stworzyć naprawdę ciekawe dzieło (pewnie niedługo usłyszymy że w Empiku jest dostępna książka... "Blog J.M.Rokity" ...no ale cóż...
Życzę mu wielu ciekawych wpisów i samych inteligentnych komentarzy... (bo z tym to może być i krucho!) :]

Blog dostępny pod adresem http://polskaxxi.pl/index.php/xxi/Blogi/Jan-Rokita/
http://polskaxxi.pl/Blogi/Jan-Rokita

In: Polska | 32 komentarze

2008-03-11 Wpis 31 - Dzień Mężczyzn, refleksje!

Level: 1 | Time: 11:54:33 | Date: 11 marca, 2008

Gorący prysznic, cieplutkie łózeczko i gorący kubek kakao (patrz też
osobny wpis w miniblogu). Aaa... i jeszcze odpowiednia muzyczka. Puszczę może Happy Feet Soundtrack! Pingwinia muzyka! No to jedziemy z opisywaniem!

Happy Feet, Tupot Małych Stóp
3 dni temu był Dzien Kobiet. Jako że mam szacunek do tego typu świąt, napisałem do kilku fajnych dziewcząt życząc im Wszystkiego (...) z okazji tegoż właśnie Dnia.
Następnego dnia...Następny dzień był normalny... Przeciętny, zwykły dzień... 9 marca.
Zaś wczoraj, 10 marca, moje drogie Panie!, był Światowy Dzień Mężczyzn!
Tak! W Polsce obchodzimy go 10 marca ! ! ! !
Pytanie: Która z Was złożyła mi życzenia? Prawie żadna! (o wyjątkach za chwilkę!)

Dlatego, zrobiłem wczoraj mały eksperyment. Cały dzień, od rana! (z niewielkimi przerwami) byłem na gg dostępny (pomogło tez to, że nie mogłem zasnąć, więc byłem także pod laptopem prawie caly czas, az do 21! Byłem dostępny i czekałem. CZekałem. Czekałem. Czekałem... Czekałem, żeby sprawdzić ile z Was, kobiet, do których ja napisałem 3 dni temu - odpisze! Odpisze i złoży życzenia w drugą stronę! Ile odpisało?




Odpisała 1 (słownie: jedna!) osoba.


Kamila!
Tak. Własnie Kamila!

Złozyła mi życzenia jako pierwsza... odpisała - jako jedyna! Ona odpisała!

Wiedziała.
Pamiętała.
I choć może nie było to w formie jakiej oczekiwałby mężczyzna (choc tak naprawde nikt z nas się tym prawie w ogóle nie przejmuje... i nie myślmy, że fakt, iż o tym teraz pisze wskazuje że w jakikolwiek sposób się tym przejąłem, ależ skąd! Ale o tym również zaraz.) Nie w formie jakiej oczekiwałbym, bo po zyczeniach padło "dzis podobno meski odpowiednik dnia kobiet! co baardzo zepsuło całe życzenia, ale w końcu były pierwsze, a więc najwazniejsze i wyjątkowe :] Poza tym Kamila wspomniała, że "nasze" swięto jest w pażdzierniku, co trochę ją usprawiedliwia za taką wypowiedź :-P (tak nawiasem Dzień Chłopaka jest 30 września, a nie w pażdzierniku Droga Kamilo!)

Tak czy siak bardzo się ucieszyłem. Z tego, że ktoś złożył mi zyczenia (które jak mówiłem, nie są dla mnie aż tak ważne), a jeszcze bardziej, że była to własnie Kamila, którą gorąco pozdrawiam :-]

Patryk

Co by nie było! Drugie życzenia z okazji Dnia Mezczyzn złożył mi mój kochany siostrzeniec Patryk. Jakież to miłe! Nawet nie pomyślałem, że można przeciez innemu chłopakowi, tudzież siostrzeńcowi, tez złozyć życzenia... no nie pomyslałem. Ponarzekaliśmy trochę na dziewczyny, że nie pamiętają o naszym święcie...i tyle...co Tu dużo gadać o tym. Po prostu się skompromitowały, prawda Patryk? ;-) Pozdro dla mojego ulubionego siostrzeńca :-)

Marta G.

No tak. 3 i ostatnie zyczenia złożyła mi Marta G. W sumie to nawet się nie zdziwiłem. Marta zawsze miała głowę na karku i o zapomnienie czegokolwiek (ważnego) nigdy bym jej nie posądził :] Poza tym zawsze jest miła jak na koleżankę, tudzież sąsiadkę, przystało. Dziękuję :] Podziękowałem oczywiście od razu, ale przez brak czasu (zaczynałem się już powaznie zbierać do pracy...nie mogłem odpisać dalej.. przepraszam za to! :-)


Nie 1 (słownie: niejedna!) osoba nieodpisała!


Skoro przed chwilą było o Marcie G, to może zaczniemy od:

  • Joasi G. Obie Panie to siostry, aczkolwiek starsza (mój rocznik, czyli 88) to ta co pamiętała a młodsza (rocznik niemalże Patryka) to ta co niepamiętała. Ah, Joasiu, nie obrażaj się :-) Mówiłem, że prowadzę eksperyment :-] I jestem pewny, że teraz to czytasz. Mam nadzieję, że piszę odpowiednio prostym językiem, tak jak sobie tego życzyłaś :-p.
  • Karina. Szczerze mówiąc miałem nadzieję, (czy tez może - myślałem), że Karina odpisze. Hm... Karinko, zazwyczaj pamiętasz o takich hm.. ciekawych drobnostkach! Szkoda, że tak nie było tym razem... no cóż... Ale Ty pewnie tez to czytasz... A może i nie :-] Tak czy siak... pozdrawiam, i "niedziękuję" za wczoraj ;-)
  • Marta Z.. Z Martą w pewnym sensie odwrotnie jak z Kariną. Wcale nie myślałem, że mogę liczyć na zyczenia... bo nie miałem ku temu przesłanek... Domyślałem się, że Marta zapomni jak i znakomita większość kropkowych koleżanek... Ale miałem nadzieję. Cóż. Nadzieja matką głupich. Ale nic się nie stało! Wszechświat i tak umrze! :-) (Czyli podchodzimy do tego jak-naj-pozy-tywniej! :-D
  • Paulina. O tym, że Paulina nie złoży mi życzeń to prawie wiedziałem... OK, czułem :D Z taką "awanturniczą" naturą, to normalne...pewnie Paulinko nie uznajesz żadnych swiąt, hm? Może niepotrzebnie w sumie złożyłem Tobie zyczenia 8 marca ;-) zartuję. Oczywiście że potrzebnie! Każdej dziewczynie sie należą w 100%! :]
  • Eva :-). Też podejrzewałem że nic nie napisze...i.. myliłem się... :D Eva o dziwo napisała i już, już...myślałem, że zyczenia zaraz spłyną na mnie z Koszalinka...ale jednak nie... :] Szkoda :] No ale nic to... normalka!
  • Ola. No cóż. Ola ma zawsze duzo na głowie. I rzadko w ogóle do mnie pisze na gg :D. Dlatego nie dziwię się, że nic... Ale byłoby miło... :] Przynajmniej dla mnie ;-)
  • Patrycja. W sumie jak wyżej :] Dlaczego Patrycja miałaby cokolwiek do mnie pisać? Pewnie bardzo zajęta... Ale... ale... ale jednak nie :-( No cóż!


And Last but Not Least:

  • Kasia! Z Kasią jakoś mi się dziwnie rozmawiało wczoraj. Może to dlatego, że byłem zmęczony (w momencie gdy pisze te słowa, nie spałem od 36 godzin... Przyznam się jeszcze, że spóżnilem się z życzeniami dla Kasi :( (prznajmniej wg czasu UTC+1). Jakoś tak wyszło... No ale Kasia zapomniała o mnie wczoraj w ogóle, więc...No Kasiu, sama wiesz :-)


Lista powyżej zawiera tylko kilka z wielu, wielu przykładów dziewczyn, które mogły, a nie pamiętały o Dniu Mężczyzn! Jaka szkoda! Teraz po co to wszystko piszę!

Puenta

OK, może jestem chory... Zablokowałem na gg te dziewczyny, które nie odpisały mi życzeń. Tylko na jeden dzień! Nie chcę, żeby to było postrzegane jako jakiś absurdalny gniew, niezadowolenie czy cokolwiek innego. Chodzi mi tylko o to, żeby ktoś zauważył...hm.. taki "problem", który co prawda prawdziwym problemem nie jest, ale mozna o nim podyskutować.
Dzień Kobiet został ustanowiony właściwie już 100 lat temu. Dzień Mężczyzn... prawie 10 (a to już i tak nie mało!). Dzień Kobiet został ustanowiony, żeby uczcić walki o wolność kobiet, o równouprawnienie... o to wszystko, o co nie powinno się walczyć! To coś, powinno istnieć samo z siebie! Cóż. historia jednak jest inna. W opozycji, Dzień Mężczyzn nie został ustanowiony, żeby uczcić lub uszanować cokolwiek... został ustalony, tylko dlatego, bo istnieje Dzień Kobiet. Tylko i wyłącznie dlatego.
Ja nie mówię i nie oczekuję, żebyście Wy - kobiety - o tym święcie pamiętały, jako że nie wie o nim pewnie z 70% społeczeństwa, w tym mnóstwo mężczyzn... To wydaje się więc być juz na samym wstępie absurdalne. Obchodzić święto, którego nikt nie obchodzi, którego nikt nie chce, którego nikt nie potrzebuje... bo w sumie po co mezczyznom święto?).

Święto Kobiet ma już tradycję... jest wręcz obowiązkowe...jest czymś oczywistym w naszej polskiej kulturze... myślę, że na równi z Dniem Matki. To chyba dobrze... Nie powinienem się chyba wypowiadać w sumie, ale generalnie chodzi o to, żebyscie Wy były szczęsliwe.
Pytanie: Tylko dlaczego Wy macie być szczęsliwe, przez to, że my obdarowujemy Was prezentami, słodkościami, kwiatami, buziakami czy też chociażby zwykłymi życzeniami? Dzień Kobiet, Dzień Matki, Dzień Zakochanych (no bo nie ukrywajmy, że więcej walentynek dostają dziewczęta...bo same, z dziwnych powodów, rzadziej wysyłają takowe do chłopców!)
Chcę zauważyć, że jest coś niesprawiedliwego. OK. Wy niby, czasem, pamiętacie o Dniu Chłopaka (który mi raczej kojarzy się z chłopakiem - w sensie - boyfriendem, a nie chłopakiem - kolegą), czasem nie. OK, nie ma problemu.
Macie swoje święta. Fajna tradycja. Spoko, nie ma problemu. Tylko dlaczego................................................




Nic nie dajecie od siebie.....?


Powyższe zdanie jest sporym uogólnieniem... oczywiście nie mam na mysli "wszystkich" dziewczyn/kobiet, a także nie twierdzę, że "nic nie dajecie". Chodzi mi o zauważenie pewnej tendencji...którą wyraziłem ta jakże nieprecyzyjną hiperbolą!

In: my_thinking, Polska | 4 komentarze

2008-03-08 Wpis 26 - Dzień Kobiet i EnTrance 2008

Level: 1 | Time: 11:31:32 | Date: 08 marca, 2008

Dzień Kobiet Misio :]Na samym wstępie chciałbym z okazji Dnia Kobiet, wszystkim Paniom, które przeczytają ten wpis dzisiaj albo w przyszłości życzyć Wszystkiego Najlepszego i mnóstwa, mnóstwa gorących buziaków Daje kwiatka



Koncert EnTrance 2008



Ahh.. 8 marca. Już powinienem bć w Polsce. I to nie w Koszalinie. Tylko w Bydgoszczy. Dzisiaj, tak, własnie dzisiaj odbędzie się tam świetny koncert! EnTrance 2008!
;-( A mnie na nim nie będzie, ech!!!!

Little Britain

Oczywiście z tego co sobie wczoraj postanowiłem, nie wykonałem NIC!
Jak mógłbm, skoro wstałem około 20 (właściwie to z łózka zwlekłem się o 21 bo o 22 do roboty!!). Tak czy siak właśnie w tym momencie, nagrywam już sobie pierwszą z dwóch DVD z angielskim serialem Little Britain (takie coś... "niby śmiesznego".) Całe szczęście, że dzisiaj już to się ściągnęło do końca, bo istniało na mojej liście "Downloading" w uTorrencie od 27 stycznia i naprawdę zaczynało mnie już grubo irytować! Co ciekawe zawsze jak włączyłem torrenta, ten shit się ściągał (jakby sie nie ściągał, to już dawno byłby wyrzucony!) I ściągał się i ściągał! w sumie prawie 9 GB. Tak jak mówię 2xDVD!. Zawsze to 9 GB z dysku mniej... uff!

Dzisiaj w pracy...

Heh, było naprawdę fajnie! Już dawno nie było tak fajnie (pod względem tego co trzeba było zrobić) i jeszcze nigdy czas tak nie znikał z zegarka co dzisiaj! A więc tak. Pierwsze co, to wznowienie pracy ludzi, którzy dopiero co poszli do domu. Zamówienie które ja wznowiłem w sumie nie było aż takie złe. BASE ITEM co prawda, ale trochę sobie pick-ów nabiłem. (mnóóóóóstwo snickersów :P). Potem dostałem nowe zamówienie. Ha! To była dopiero zabawa. W kilkadziesiąt minut zebrałem naprawdę grubą ilość słodyczy :] Dla porównania - na zakończenie pracy, podczas przeglądu statystyk wszystkich pickerów, okazało się, że pobiłem swój rekord, gromadząc 337 picków na godzinę. (Standardem, normą, czy też średnią, jaką dobrze jest wyciągać, jest 300 picków na godzinę ("it's what they like" powiedział mi ktoś) i wg mnie to zbyt wysokoa norma, bo żeby coś takiego mieć, trzeba się często nieźle zmachać (albo po prostu mieć szczęście i się wycfanić!)). Wczoraj więc, po zakończeniu pracy, byłem Top pickerem :] bo tylko jedna osoba oprócz mnie miała powyżej 300 (dokładnie 307, ale nie wiem kto).
No a dzisiaj? :D Hehe. Dzięki naprawdę gigantycznemu fartowi, i małemu wycfanieniu się, po dwóch i pół godzinach, o 23:30 miałem, uwaga! Pick rate w wysokości 947 picków na godzinę!!!! Ha ha :D Zwała!

Potem musiałem się przelogować z CPK na F01 (Forklift Menu) bo po pierwsze - zaczął się robić niezły chaos, i dwóch kolesi się nie wyrabiało z wrapowaniem, a po drugie - Słowaczka zabrała mi PPT (ghhhhh) i musiałęm wskoczyć na LLOP-a. Ze strachem wprawdzie, bo jeszcze nigdy na nim nie jeździłem tak długo jak dzisiaj, ale po kilkunastu minutach okazało się całkiem zabawnie :D Co za prędkość :P. Nom. I tak zostało do 6 rano. Robiłem raz to raz siamto. Przez jakiś czas byłem też na Auto pickface'sie. No i takie tam, nie ma co opowiadać.
Miałem jednak nadzieję, że na zakończenie, mój pick rate nadal będzie taki niebagatelnie zwałowy (no bo to efekt idiotyczności systemu był). Aczkolwiek - system okazał się bardziej idiotyczny niz myslałem, i CAŁY czas, który spędziłem na menu F01 liczył mi także na CPK! I okazało się że mam pick rate 127 na sam koniec! Daj spokój!... Ale nie wkurzyłem się, bo to i tak bzdura! (chociaż wazna jak chce się dostać pracę na pełnym etacie, prawda? nie ma to jak v.good performance!).

Ile to się będzie nagrywać? Już godzina! To normalne że DVD nagrywa się ponad godzinę? A jest i tak dopiero 80% No żesz psia jego niucha!
Po północy złożyłem pierwsze życzenia koleżankom z pracy. Jako pierwsza podwinęła mi się pod rękę Karolina :]
Potem wysłałem SMSa z zyczeniami Marcie. Hm. Jakoś nie wydaje mi się, żeby ktoś jeszcze tak naprawdę powinien je ode mnie dostać... A licho ich tam wie!



Ech... EnTrance!

In: my_favourites, Polska, praca, video | Dodaj komentarz

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."


wakoopa.com
Wakoopa.com - Statystyki używania programów przez konieckropka


Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się

Kategorie

Archiwum

WTF?