Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2010-03-01 Wpis 308 - Google Images: Fryderyk Chopin

Level: 0 | Time: 13:23:49 | Date: 01 marca, 2010

Dzisiaj 1 marca, obchodzimy dwusetną rocznicę urodzin Fryderyka Chopina. Wielkiego polskiego kompozytora z Żelazowej Woli... Jednego z najwybitniejszych pianistów. Polskie Google uhonorowało tę rocznicę umieszczając wyjątkowo piękne Doogle (przynajmniej mi się bardzo podoba):
Google Doodle: Dwusetna Rocznica Urodzin Fryderyka Chopina
Przypomnijmy jednak, że data urodzin Fryderyka Chopina nie jest pewna. Wiadomo, że urodził się w czwartek, ale kwestią sporną zostaje data. Mógł być to (wg rodziny Chopina) 22 luty 1810 roku lub "oficjalna" wersja, która wpisana była w akcie urodzenia: 1 marca 1810 roku.

Przypomina mi się historia...w piątej bądź szóstej klasie podstawówki pisałem na muzykę wypracowanie o Chopinie. Było to chyba moja najlepiej wykonana praca domowa (na pewno włożyłem w nią najwięcej chęci i zapału) uwieńczona dwoma szóstkami od Pani Miruckiej ;) Mniejsza jednak o oceny. Warto było się wgłębić i zaczytać w kilku książkach o życiu naszego wspaniałego kompozytora... wiedza może nie niezbędna, przeciętnemu obywatelowi, ale jakże rozwijająca. I ciekawa!
sigvatr, zauważył, że na angielskiej stronie, z okazji Dnia Świętego Davida, patrona Walii, umieszczono doodle z ładnym widokiem na zamek (Walia słynie z zamków) wraz z ichniejszą flagą, całkiem ładnie wkomponowanym napisem Google: Inne Doodle Google wyświetliło również na stronach: Japonii: Rumunii: Indiach:

In: Anglia, Google, my_favourites | 4 komentarze

2008-07-24 Wpis 143 - Dr Ed Mitchel, astronauta NASA: Jesteśmy obserwowani przez pozaziemskie, inteligentne formy zycia.

Level: 0 | Time: 20:10:35 | Date: 24 lipca, 2008
Tak, tak :D

Wstaję rano i widzę, że Baunty wysłała mi linka. Klikam i o tyle o ile wiadomości na portalach onet.pl, interia.pl albo co gorsza o2.pl traktuję na równi z newsami z gazety "Fakt" (Fucked). Jednak po chwili googlowania... temat zainteresował mnie coraz bardziej.

Otóż wczoraj, 23 lipca, w angielskim Kerrang Radio udzielał wywiadu astronauta NASA, dr Edgar Mitchell. Siedemdziesięcioośmioletni doktor Aero i Astronautyki, który jako szósty człowiek stanął na Księżycu (misja Apollo 14, 31 stycznia - 9 lutego 1971 roku) stwierdził na antenie, że... kosmici istnieją i że od wielu wielu lat jesteśmy przez nich obserwowani. Ba! Stwierdził również, że katastrofa w Roswell była.. prawdziwa (tak tak, żadna podpucha). Hm... i co, wierzyć mu? NASA oczywiście zaprzeczyło ('Dr Mitchell is a great American, but we do not share his opinions on this issue.' ), no ale co mogli powiedzieć. W końcu obwarowani są ścisłymi zasadami, muszą przestrzegać regulaminów. Tak więc ja naprawdę chciałbym wierzyć Doktorowi Edgarowi i to co mówi...hm... no napawa niepokojem i nadzieją jednocześnie (uważa, że obcy nie są wrogo nastawienie, bo już byśmy dawno zginęli ;-). No więc hm.. ciężko nie uwierzyć komuś, kto przez 9 godzin fruwał sobie w próżni..i ma tytuły doktora i "Bachelora".

Z drugiej jednak strony... hm... wywiad ukazał się w stacji Kerrang!, to raz. Napisały o tym dzienniki takie jak Daily Mail, Daily Sun, The Sun... Ekhm.. czyli tak jakby napisał to wyżej wymieniony "Fakt". Nie mogłem sie jednak oprzeć i kupiłem "The Sun" ... ot, choćby zeby pokazać, na jakim poziomie jest ta gazeta (i wiele, wiele innych angielskich gazet, które kupują "przeciętni ludzie"). Obok zamieszczam pierwszą i trzecią stronę gazety :D
Uwaga! Zdjęcia zamieszczam jedynie w celach poznawczych! Nie w celach pornograficznych, proszę się odwalić! ;-)

Oczywiście wywiad z dr Mitchellem nie mógł pozostać bez komentarza, dlatego dzisiaj rano wiele serwisów informacyjnych i newsowych opublikowało przynajmniej krótkie notki na ten temat. Kilka linków, wartych przeczytania oczywiście na końcu...

Ja myslę, że temat jest trochę głębszy. Owszem, myśleć można o tym róznie. Nie da się zaprzeczyć, że wszystko to pachnie kpiną. Ale... ten człowiek ma jednak autorytet. Nie jest jakimś wyrwanym z ulicy przechodniem. Do NASA też nie dostał się przez przypadek.
Warto też zauwazyć kilka ciekawych kwestii. Dr EdgarMitchell od dawna już pasjonował się parapsychologią i zjawiskami niewyjasnionymi. Bedąc w przestrzeni kosmicznej, na statku Apollo 14, przeprowadził włąsny, prywatny eksperyment parapsycholigiczny ze swoim kolegą, znajdującym się na Ziemii. Hm.. zgadywanie kart na odległości orbitalne? :D Ciekawe!!
Co więcej, sprawa mająca wpływ chyba na wszystko co wiąże sie z doktorem Mitchellem. Szkołę podstawową Mitchell ukończył w Roswell. Potem przeniósł się do miasta Artesia, równiez w Nowym Meksyku. Urodził się w roku 1930, więc, łącząc te fakty...dojdziemy do wniosku, że jako nastolatek był na pewno poddany na silne oddziaływania sprawy Katastrofy w Roswell w roku 1947. Jak wpłynąć to mogło na siedemnastolatka, który swoje dziecinstwo spędził w Roswell chyba wydaje sie oczywiste. Tak więc z całą pewnością dr edgar wierzył w kosmitów na długo przed wylotem w przestrzeń kosmiczną...

Ech.. naprawdę nie wiem, co o tym mysleć. Już wcześniej słychać było o podobnych głosach innych nastronautów. O ile dobrze pamiętam Buzz Aldrin również rozpowiadał, że będąc w kosmosie widział statki kosmiczne. Ech... kolejna teoria spiskowa? Być może. Prawda? Być może.
faktem jest jednak, że prawdy nie poznamy... bo nikt nie zechce jej nam wyjawić... NASA i jej regulaminy są jakie są. Rząd amerykanski również zbyt szczery i skory do zwierzeń równiez nie jest. A sam Mitchell stwierdził na Konferencji w 1997, ze NASA się zmienia. I ludzie, którzy pracowali tam kilkadziesiąt lat temu, którzy prawdopodobnie ukrywali jakies tajemnice... ich już nie ma.. Na ich miejscach są nowi, młodzi naukowcy... którzy o wiekszości tych tajemnic nie mają pojęcia... więc... tak naprawdę nawet nie kłamią, mówiąc, ze "NASA nie śledzi i nie wykryła jakichkolwiek obiektów latających pochodzenia pozaziemskiego". Gorzej, jesli faktycznie jakaś prawda jest ukrywana... a za kilkadziesiąt lat... po prostu o niej zapomnimy... Nie wiem, czy wyjdziemy na tym dobrze... Czy życie w nieswiadomości jest lepsze.

Dr Edgar Mitchell - Informacje

Informacje na temat wczorajszego wywiadu w radiu:

In: Anglia, astronomia, my_thinking | 5 komentarzy

Scottish Bagpipes Videos

Level: 1 | Time: 23:51:20 | Date: 13 lipca, 2008




In: Anglia, audio, Corby, Miniblog, Ogólne, video | Dodaj komentarz

2008-07-13 Wpis 141 - Scottish Bagpipes in Corby

Level: 1 | Time: 23:04:46 | Date: 13 lipca, 2008
Szkockie dudy! Tak, to jest to, co kropki lubią najbardziej! :-)
Już od maleńkiego, zaczytując sie w komiksach ze Sknerusem McKwaczem ekscytowała mnie tradycja szkocka... ahh.. te kratkowane kilty...te brody.. :-) No i przede wszystkim: TE DUDY SZKOCKIE! Ah.. uwielbiam ten dźwięk. Żaden inny instrument nie ma tak przecudownego dźwięku jak szkockie dudy...!
Zawsze marzyłem, żeby usłyszeć je na zywo... aj.. marzyłem żeby nauczyć sie na czymś takim grać!

Dzisiaj o 16 spełniło się! Dzisiaj, 13 lipca, tak jak i rok temu... (rok temu niestety dowiedzialem się o tej imprezei po fakcie ;( ... Usłyszałem prawdziwe szkockie rytmy grane przez prawdziwych szkotów w prawdziwych szkockich kiltach, grających na prawdziwych szkockich dudach! No po prostu oszałamiający dźwięk! OSZAŁAMIAJĄCY! Szczególnie jak wszyscy naraz (ja wiem? ze 150 grajków, jak nie więcej :D) gra na raz idąc ulicą... tuż koło Ciebie...mmmm.. miodzio dla uszu, miodzio! I nawet wsrod nich wylookałem kolesia, którego spotkaliśmy wczoraj pod zamkiem :-) Też na dudach se grał, a co! :-)

Nie no, tego sie nie da opisać, to trzeba zobaczyć... :-) Polecam filmiki obok (bo zdjęcia nie oddadzą za ksztynę tego co tam sie działo, a na filmiku, co prawda beznadziejnej jakości.. jest chociaż dźwięk...i o ten dźwięk chodzi!)


Soniaczek mi wariował dzisiaj... od wczoraj w sumie.. i to nie wiem dlaczego... chodził wolno jak rakieta radzieckiej konstrukcji... Więc rzeź była przy robieniu zdjęć i nagrywaniu filmików, ale coś tam udało mi się uchwycić. Kilka i tak trzeba było wywalić, bo sie źle zapisały, no przefaja!! Oprócz tego zadzwoniłem na pół godziny do Słoneczka, żeby ta fajka też mogła posłuchać tych przecudownych dźwięków! :-)

I potem jeszcze jak na złość padła bateria! Ale jeszcze na końcówce (1%) strzeliłem kilka zdjęć i filmików :-) Nie wiem najgorsze o co mu chodzi. Jak wyciągam MemorySticka, chodzi w miarę porządnie. Wkładam kartę i zaczyna zamulać... Zapisywanie zdjęcia trwa dwie minuty... chore. Dlatego teraz wywaliłem wszystko z karty na lapka i formatuję ją na exFAT (FAT64) :-) (taka możliwość jest tylko pod Vistą SP1 :-)

Ciekawe, czy będzie działał ten system pod Soniaczkiem... :-) Pewnie nie, bo to już 64 bitowy szajt, no ale zobaczymy. O dziwo nie można tak sformatowanej karty uzyć jako ReadyBoost ..hm... głupie, ale ok :-) W sumie to nie wiem, po co ja to formatuje, przeciez na 100% nie bedzie jej czytał :D No ale dobra, skoro już sie formatuje to niech się formatuje... co mi tam...
P.S. Wiedziałem, że nie bedzie działać :D Czyli pod standardowego FAT-cika teraz trzeba ;-)

In: Anglia, Corby, my_favourites | 2 komentarze

2008-05-01 Wpis 91 - Początek maja....

Level: 1 | Time: 00:38:37 | Date: 01 maja, 2008
1 Maja.. czyli urodziny mamusi mojej kochanieńkiej... Po raz pierwszy w zyciu w jej urodziny nie jestem tam i nie mogę osobiście złożyć życzeń mamusi... i nie mogę ucałować.... co za tragiedia... więc taka jest ta dorosłość? Ehh... Mama o blogu nawet nie wie, więc po co się produkuję...Ale i tak Ciebie kocham mamusiu Daje kwiatka hehehe...

Postanowienie: Maj będzie miesiacem stagnacji... chciałbym powiedzieć, że także miesiącem ostrego treningu, ale obecna zmiana raczej mi na to nie pozwoli (nie bede szedl na siłownię o 9 rano...przed pracą... ani o 23...po pracy, prawda? :-/ Więc nie wiem, jak to będzie teraz z moim postanowieniem... bedzie musialo chyba zostać tak jak jest... ew. jak powiedział Kowal... w soboty i niedziele... no cóż... zobaczymy...

Za chwilę coś pójdę zrobić sobie jeść... wezmę prysznic i w koncu kupię ten bilet...bo wczoraj w nocy nie wyszło...jakis błąd...echh... tanie linie lotnicze są dobre bo są dobre i tanie? chyba nie... :-/

In: Anglia, Ogólne, Polska | 2 komentarze

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."


wakoopa.com
Wakoopa.com - Statystyki używania programów przez konieckropka


Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się

Kategorie

Archiwum

WTF?