Skype Me™! | XMPP: Dostępność na GTalk Status w sieci Jabber/XMPP „...na zawsze pozostaniesz w naszych sercach...”
Maxthon Browser
Zaloguj się

2010-02-14 Wpis 304 - ♥ Aynga yawne lu oer, ma aysutet! ♥

Level: 0 | Time: 23:40:11 | Date: 14 lutego, 2010
2010-02-14 Walentynki 2010
Po Wrocławskim rynku spacerowało dzisiaj mnóstwo par trzymających się za rączkę ;-) Co druga Pani trzymała w rączku różę... Ahh.. jak miło popatrzeć na te uśmiechnięte buzie, buziaczki które się naokoło panoszyły... ;) (Dobrze, że nie zaatakowały mnie żadne lesbijki i geje!) Heh. I że niby Walentynki to skomercjalizowane i banalne święto? Taa... jasne ;-P A spróbujmy dać dziewczynie bukiet róż (albo nawet jedną różę) tak o, w zwykły dzień... Na 100% usłyszymy wyrażenie ~"A z jakiej to okazji?" ;-)....

Moreover na Rynku Głównym, we Wrocku tuż przy wejściu do BZW BK stanęło z samego rana Serce z Lodu (nie.. nie chodzi o to, że ktoś jakiejś kobiecie wyrwał serce.... To było takie DOSŁOWNIE serce zrobione z zamarźniętej wody... - Lodowe Serce ;) Niesamowicie piękna sprawa. Panowie (ale zaskoczenie, że nie Panie!) naprawdę wpadli na genialny pomysł, żeby coś takiego wykuć z całej bryły lodu. I jeszcze te róże w środku... Iście genialne! Szczególnie wieczorem, kiedy lód podświetlono dwoma, czerwonymi lampkami. Z widokiem na Wrocławski Ratusz w tle efekt Serca był niesamowity! Co zresztą doceniały zakochane pary...gdyż ciężko było znaleźć moment, żeby zrobić sercu zdjęcie tak, ażeby nikogo pozującego w kadrze nie uchwycić. Udało się jednak. I chociaż zdjęcia wysokiej jakości nie są... oddają, mam nadzieję ideę zarówno tego pięknego, lodowego dzieła jak i całego święta.

Zresztą, nie tylko na Rynku obchodzono Walentynki. W Galerii Dominikańskiej wszyscy zakochani mogli zrobić sobie zdjęcia w "gajowej ścieżce" na ławeczce pośród roślinności... a z fontanny/wulkanu czekolady Panie rozdawały ciasteczka polane ową, belgijską czekoladą. Pycha! (Przy okazji uwaliłem sobie czekoladą bluzę i kurtkę... cóż, byłem bez mamy ;-D )

Jak dla mnie Walentynki w zasadzie typowe... czyli takie jak niemal co roku. Bez tej drugiej połówki. Bez żadnej otrzymanej Walentynki... Chociaż jestem ciekawy, czy Ci Panowie, którzy tak ładnie obdarowywali dzisiaj Panie różami otrzymali jakieś sercowoczerwone kartki z życzeniami... czy po prostu najtańsze i najprostrze buziaki - przecież, czy któraś z Pań poświęciłaby tyle czasu, żeby przygotować ładną walentynkę? Bynajmniej!

Trzeba się jednak cieszyć z drobnostek, skoro nie ma się gwiazdki z nieba. Nawet krótka spotkanie i rozmowa z jedną osobą w ciągu całego dnia może być takim powodem do radości.

A to przecież sprawia tyle radości... żeby zobaczyć na twarzy "płci pięknej" ten błysk w oku i wyraz zaskoczenia podczas wręczania jej koperty ;-) hehe... No, cóż, nie zawsze może ten błysk w oku widać, jeśli nie doręcza się tej Walentynki osobiście :(

Nie dać komuś Walentynki? - Nie do pomyślenia niegdyś! I pomyśleć, że kiedyś kierowałem się dwiema zasadami: 1. nie twarzą w twarz i 2. nie podpisywać się ;P

Heh, przypomniało mi się liceum i szatnia klasy "D" i przyjście do szkoły przed 7 rano bo "Walentynka" zawsze pojawiała się w murach szkoły o 7:15 ;P

--
Co do tytułu wpisu. Jest oczywiście w języku Na'vi, którego namiętnie się ostatnio uczę ;)

Fleksja i gramatyka Na'vi jest nieco skomplikowana:
Nga - "Ty", oczywiście jest to podmiot.
Aynga - przedrostek "ay" dodaje liczbę mnogą, więc "Ty zamienia się w "Wy"
yawne - przmiotnik w czasie teraźniejszym, "ukocha-ny/na/ne"
lu - czasownik "być", czas teraźniejszy
oer - coś jakby zaimek 1os.-DAT ;]
ma - to chyba oczywiste
tsute - kobieta, dodając liczbę mnogą (ay) do tsute, musimy usunąć dźwięczność z "ts" więc zostaje samo (ay)sute ;)

±

Komentarze do wpisu
"2010-02-14 Wpis 304 - ♥ Aynga yawne lu oer, ma aysutet! ♥":

1. dwutleneksiarczanu napisał(a):
14 lutego 2010, 23:52:01

W komentarzach nie dała serduszko. : ( ♥

2. konieckropka napisał(a):
14 lutego 2010, 23:52:32

Działa przecież ;)
3. avs napisał(a):
16 lutego 2010, 21:02:25

To ja tak już po święcie epileptyka i rzeźnika, całkowicie nieromantycznie.

Czy Politechnika i UW(r?) mają osobne akademiki?

4. konieckropka napisał(a):
16 lutego 2010, 23:29:54

Oczywiście że mają osobne, PWr na Wittigowie, Uwr słynne Kredkę i Ołówek. Ale co to ma do tego wpisu? O to akurat mogłaś spytać na gg ;P

Dodaj komentarz:

Formatowanie komentarzy: Markdown
Aby sformatować komentarz, uzyj znaczników Markdown:
*tekst* emfaza
**tekst** silna emfaza
odnośnik <http://example.com/>
odnośnik2 [Tekst](http://example.com/)

« Wróć

Details:

  • Artist: konieckropka
  • Time: 23:40:11
  • Date: 14 lutego
  • Year: 2010
  • Level: 0

Genre:

Komentarz

RSS

Miniblog

?| Google "on fly" search

Inspirujące, ale na ile przydatne?

Źródło: neowin.net

?| Hide And Seek


Imogen Heap - Hide & Seek

?| Firefox Tab Candy

O Firefoxie - wyjątkowo -
nie negatywnie:

?| Karma...

...is a word. Like "love". A way of saying "what I am here to do."