Należę do tych ludzi, którzy Skype nie lubią. Nie lubię też używania VOIP.
Skype nie lubię ze względu na estetykę samego programu:) No to trochę żart akurat, ale coś w nim jest.
Tak naprawdę, to nie lubię gadać przez kompa, zwykle albo ja marnie słyszę, albo mnie marnie słychać, więc rozmowa brzmi mniej więcej tak: „blelemem”, „co? powtórz!”, „blelele slyszysz?” (mam mikrofon z Tesko:P). Po za tym, podczas gadania nie wypada już słuchać muzyki, co można robić podczas rozmowy tekstowej. No i rozmowa przez „skajpa” wymaga też u nas zaangażowania, nie można robić czego w tle, nawet zajęć które nie są jakieś szczególnie wymagające intelektualnie.
Inną atrakcją Skype są kamerki, ale tutaj chyba nie muszę mówić o mojej opinii do ludzi którzy ich używają.
Na pewno do używania Skype nie przekona mnie ten plakat, bez obrazy.
VoIP to nie tylko Skype. Pracuję w branży VoIP, dla pewnej holenderskiej firmy. Jak szefowie usłyszeli, że u nas dla wielu ludzi, w tym firm, VoIP to Skype, to popatrzeli na mnie z niedowierzaniem i popukali się w czoło…
Skype to zamknięte oprogramowanie (to akurat najmniejszy problem) oparte o zamknięty protokół (ograniczając dostęp do sieci i wolną konkurencję). Do tego, działanie sieci oparte jest o wykorzystanie zasobów często nieświadomych użytkowników do świadczenia usług dla osób trzecich. No i wielokrotnie udowodniono, że oprogramowanie to zbiera i rozsyła różne dane bez wiedzy użytkownika. Dane, których raczej oprogramowanie VoIP nie potrzebuje. Bez sensownego wyjaśnienia ze strony dostawcy.
Na świecie VoIP jest traktowane poważnie i w wielu miejscach wypiera telefonię analogową i ISDN. Ale przemysłowym standardem jeśli chodzi o VoIP jest SIP, nie jakiś Skype. Otwarty protokół, rozwijany i implementowany przez wielu różnych graczy rynku IT. Oprogramowanie SIP istnieje na znacznie więcej urządzeń i systemów operacyjnych niż Skype. Każdy może założyć swój własny serwer SIP i podłączyć go do globalnej sieci, bez proszenia się u dostawcy Skype.
Na zachodzie żadna poważna firma nie oparła by swojej infrastruktury telefonicznej na czymś tak podejrzanym na Skype i na cudzych serwerach — wolą kupić własną centralę SIP i podłączyć się do publicznej sieci telekomunikacyjnej przez SIP lub ISDN.
Zgadzam się z Jajcusiem. Klasyfikowanie Skype jako VoIP jest śmieszne. Od ponad dwóch lat jestem użytkownikiem linii telefonicznej SIP na bramce Linksys PAP2T i bardzo chwalę sobię to rozwiązanie. Dzisiaj nie wyobrażam sobie używania zwykłej „stacjonarki”.
Jajcuś nie twierdzę, że VOIP to Skype (bo wiadomo, że to nie prawda)
chociaż (przynajmniej wg mnie YuZ) Skype to VOIP.
Niestety ani Jajcuś, ani YuZ nie zrozumieliście „o so chosi” w tym wpisie, ale i tak cieszę się, że wypowiedzieliście się na ten temat;)
@Sigvatr, ja rozmawiając przez Skype (jak już uda mi się kogoś namówić) to coś tam sobie robię... Chociaż faktycznie jest to raczej wykonywanie gestów intuicyjnych a nie swiadomych ;-)
Where are we?
What the hell is going on?
The dust has only just begun to fall
Crop circles in the carpet
Sinking feeling
Spin me round again
And rub my eyes,
This can't be happening
When busy streets a mess with people
Would stop to hold their heads - heavy
Oily marks appear on walls
Where pleasure moments hung before
The takeover,
The sweeping insensitivity of this still life
Hide and seek
Trains and sewing machines
All those years
They were here first
Oily marks appear on walls
Where pleasure moments hung before
The takeover,
The sweeping insensitivity of this still life
Hide and seek
Hide and seek
Trains and sewing machines
All those years
They were here first
Komentarze do wpisu
"2008-12-26 Wpis 171 - Skype nie boli!":
26 grudnia 2008, 10:00:22
Należę do tych ludzi, którzy Skype nie lubią. Nie lubię też używania VOIP.
Skype nie lubię ze względu na estetykę samego programu:) No to trochę żart akurat, ale coś w nim jest.
Tak naprawdę, to nie lubię gadać przez kompa, zwykle albo ja marnie słyszę, albo mnie marnie słychać, więc rozmowa brzmi mniej więcej tak: „blelemem”, „co? powtórz!”, „blelele slyszysz?” (mam mikrofon z Tesko:P). Po za tym, podczas gadania nie wypada już słuchać muzyki, co można robić podczas rozmowy tekstowej. No i rozmowa przez „skajpa” wymaga też u nas zaangażowania, nie można robić czego w tle, nawet zajęć które nie są jakieś szczególnie wymagające intelektualnie.
Inną atrakcją Skype są kamerki, ale tutaj chyba nie muszę mówić o mojej opinii do ludzi którzy ich używają.
Na pewno do używania Skype nie przekona mnie ten plakat, bez obrazy.
26 grudnia 2008, 10:15:20
VoIP to nie tylko Skype. Pracuję w branży VoIP, dla pewnej holenderskiej firmy. Jak szefowie usłyszeli, że u nas dla wielu ludzi, w tym firm, VoIP to Skype, to popatrzeli na mnie z niedowierzaniem i popukali się w czoło…
Skype to zamknięte oprogramowanie (to akurat najmniejszy problem) oparte o zamknięty protokół (ograniczając dostęp do sieci i wolną konkurencję). Do tego, działanie sieci oparte jest o wykorzystanie zasobów często nieświadomych użytkowników do świadczenia usług dla osób trzecich. No i wielokrotnie udowodniono, że oprogramowanie to zbiera i rozsyła różne dane bez wiedzy użytkownika. Dane, których raczej oprogramowanie VoIP nie potrzebuje. Bez sensownego wyjaśnienia ze strony dostawcy.
Na świecie VoIP jest traktowane poważnie i w wielu miejscach wypiera telefonię analogową i ISDN. Ale przemysłowym standardem jeśli chodzi o VoIP jest SIP, nie jakiś Skype. Otwarty protokół, rozwijany i implementowany przez wielu różnych graczy rynku IT. Oprogramowanie SIP istnieje na znacznie więcej urządzeń i systemów operacyjnych niż Skype. Każdy może założyć swój własny serwer SIP i podłączyć go do globalnej sieci, bez proszenia się u dostawcy Skype.
Na zachodzie żadna poważna firma nie oparła by swojej infrastruktury telefonicznej na czymś tak podejrzanym na Skype i na cudzych serwerach — wolą kupić własną centralę SIP i podłączyć się do publicznej sieci telekomunikacyjnej przez SIP lub ISDN.
26 grudnia 2008, 10:57:52
Zgadzam się z Jajcusiem. Klasyfikowanie Skype jako VoIP jest śmieszne. Od ponad dwóch lat jestem użytkownikiem linii telefonicznej SIP na bramce Linksys PAP2T i bardzo chwalę sobię to rozwiązanie. Dzisiaj nie wyobrażam sobie używania zwykłej „stacjonarki”.
26 grudnia 2008, 17:40:13
Jajcuś nie twierdzę, że VOIP to Skype (bo wiadomo, że to nie prawda)
chociaż (przynajmniej wg mnie YuZ) Skype to VOIP.
Niestety ani Jajcuś, ani YuZ nie zrozumieliście „o so chosi” w tym wpisie, ale i tak cieszę się, że wypowiedzieliście się na ten temat;)
@Sigvatr, ja rozmawiając przez Skype (jak już uda mi się kogoś namówić) to coś tam sobie robię... Chociaż faktycznie jest to raczej wykonywanie gestów intuicyjnych a nie swiadomych ;-)
Dodaj komentarz: