In: Google, img | 11 komentarzy
In: linux, studia, Wrocław | 10 komentarzy
Dnia 16 października o godzinie 19:10 w Auli Politechniki Wrocławskiej obył się spektakl "Nosferatu"... seans niemego kina uświetniła muzyka grana na zywo przez uczenianych muzyków... Co prawda muzyka wcale nie pasowała do klimatu filmu ani do tego, co na ekranie się odbywało (swoją drogą nie wyobrażam sobie, jaka muzyka w ogóle by pasowała do czegoś takiego)... ale zabawa była przednia. Hm... nie sądzę że reżyser i scenarzysta mieli taki zamiar, ale film 90 lat po nakręceniu naprawdę bawił, co zresztą widać było nie tylko po mnie ale i po samej publiczności (heh, bo jak tu się nie śmiać, kiedy przez 5 minut koleś biega po mieście niosąc ze sobą własną trumnę w której śpi ;-). Montaż, sposób nakręcenia i poziom aktorstwa jest po prostu żenujący... ale to fajnie popatrzeć na coś, co było popularne i znane... coś, czym ludzie się zachwycali kilkadziesiąt lat temu... I za sam fakt, że udało im sie coś takiego nakrecić... wielki pokłon..
Zresztą, w ten oto sposób oglądneliśmy w szóstkę (w siódemkę, jeśli liczyć butelkę wina) film The Lake House z Keanu i Sandrą Bullock. Pomysł padł u Jagody jeszcze przed wyjściem... gdy zauważyłem Keanu na ścianie... właśnie na plakacie tego filmu, który miałem już na dysku od ponad pół roku i jakoś nie było okazji go oglądnąć... Hm... film oprócz tego, że łatwo było na nim zasnąć, to sama fabuła nie jest chyba najlepsza... czy też może raczej najłatwiejsza... A może to ja głupieję z dnai na dzień, bo ciężko mi w sumie zrozumieć ostatnio JAKIKOLWIEK film... Praktycznie żadnej fabuły już nie czaję... No ale mniejsza... Ważne że Keanu i Sandra grali razem... lubię oglądać ich na ekranie... Ale razem... to już w ogóle ;-) Chociaż Speed'a to "Dom nad jeziorem" nie przypominał ani troche... ;-)In: video | 1 komentarz
Aby zobaczyć kalendarz Zaloguj się