
Tak, tak :D
Wstaję rano i widzę, że
Baunty wysłała mi linka. Klikam i o tyle o ile wiadomości na portalach onet.pl, interia.pl albo co gorsza o2.pl traktuję na równi z newsami z gazety
"Fakt" (
Fucked). Jednak po chwili googlowania... temat zainteresował mnie coraz bardziej.

Otóż wczoraj, 23 lipca, w
angielskim Kerrang Radio udzielał wywiadu astronauta NASA, dr Edgar Mitchell. Siedemdziesięcioośmioletni doktor Aero i Astronautyki, który jako szósty człowiek stanął na Księżycu (misja Apollo 14, 31 stycznia - 9 lutego 1971 roku) stwierdził na antenie, że... kosmici istnieją i że od wielu wielu lat jesteśmy przez nich obserwowani. Ba! Stwierdził również, że katastrofa w Roswell była.. prawdziwa (tak tak, żadna podpucha).
Hm... i co, wierzyć mu? NASA oczywiście zaprzeczyło (
'Dr Mitchell is a great American, but we do not share his opinions on this issue.' ), no ale co mogli powiedzieć. W końcu obwarowani są ścisłymi zasadami, muszą przestrzegać regulaminów. Tak więc ja naprawdę chciałbym wierzyć Doktorowi Edgarowi i to co mówi...hm... no napawa niepokojem i nadzieją jednocześnie (uważa, że obcy nie są wrogo nastawienie, bo już byśmy dawno zginęli ;-). No więc hm.. ciężko nie uwierzyć komuś, kto przez 9 godzin fruwał sobie w próżni..i ma tytuły doktora i "Bachelora".

Z drugiej jednak strony... hm... wywiad ukazał się w stacji Kerrang!, to raz. Napisały o tym dzienniki takie jak Daily Mail, Daily Sun, The Sun... Ekhm.. czyli tak jakby napisał to wyżej wymieniony "Fakt". Nie mogłem sie jednak oprzeć i kupiłem "The Sun" ... ot, choćby zeby pokazać, na jakim poziomie jest ta gazeta (i wiele, wiele innych angielskich gazet, które kupują "przeciętni ludzie"). Obok zamieszczam pierwszą i trzecią stronę gazety :D
Uwaga! Zdjęcia zamieszczam jedynie w celach poznawczych! Nie w celach pornograficznych, proszę się
odwalić! ;-)
Oczywiście wywiad z dr Mitchellem nie mógł pozostać bez komentarza, dlatego dzisiaj rano wiele serwisów informacyjnych i newsowych opublikowało przynajmniej krótkie notki na ten temat. Kilka linków, wartych przeczytania oczywiście na końcu...
Ja myslę, że temat jest trochę głębszy. Owszem, myśleć można o tym róznie. Nie da się zaprzeczyć, że wszystko to pachnie kpiną. Ale... ten człowiek ma jednak autorytet. Nie jest jakimś wyrwanym z ulicy przechodniem. Do NASA też nie dostał się przez przypadek.
Warto też zauwazyć kilka ciekawych kwestii. Dr EdgarMitchell od dawna już pasjonował się parapsychologią i zjawiskami niewyjasnionymi. Bedąc w przestrzeni kosmicznej, na statku Apollo 14, przeprowadził włąsny, prywatny eksperyment parapsycholigiczny ze swoim
kolegą, znajdującym się na Ziemii. Hm.. zgadywanie kart na odległości orbitalne? :D Ciekawe!!
Co więcej, sprawa mająca wpływ chyba na wszystko co wiąże sie z doktorem Mitchellem. Szkołę podstawową Mitchell ukończył w
Roswell. Potem przeniósł się do miasta Artesia, równiez w Nowym Meksyku. Urodził się w roku 1930, więc, łącząc te fakty...dojdziemy do wniosku, że jako nastolatek był na pewno poddany na silne oddziaływania sprawy Katastrofy w Roswell w roku 1947. Jak wpłynąć to mogło na siedemnastolatka, który swoje dziecinstwo spędził w
Roswell chyba wydaje sie oczywiste. Tak więc z całą pewnością dr edgar wierzył w kosmitów na długo przed wylotem w przestrzeń kosmiczną...
Ech.. naprawdę nie wiem, co o tym mysleć. Już wcześniej słychać było o podobnych głosach innych nastronautów. O ile dobrze pamiętam Buzz Aldrin również rozpowiadał, że będąc w kosmosie widział statki kosmiczne. Ech... kolejna teoria spiskowa? Być może. Prawda? Być może.
faktem jest jednak, że prawdy nie poznamy... bo nikt nie zechce jej nam wyjawić... NASA i jej regulaminy są jakie są. Rząd amerykanski również zbyt szczery i skory do zwierzeń równiez nie jest. A sam
Mitchell stwierdził na Konferencji w 1997, ze NASA się zmienia. I ludzie, którzy pracowali tam kilkadziesiąt lat temu, którzy prawdopodobnie ukrywali jakies tajemnice... ich już nie ma.. Na ich miejscach są nowi, młodzi naukowcy... którzy o wiekszości tych tajemnic nie mają pojęcia... więc... tak naprawdę nawet nie kłamią, mówiąc, ze "NASA nie śledzi i nie wykryła jakichkolwiek obiektów latających pochodzenia pozaziemskiego". Gorzej, jesli faktycznie jakaś prawda jest ukrywana... a za kilkadziesiąt lat... po prostu o niej zapomnimy... Nie wiem, czy wyjdziemy na tym dobrze... Czy życie w nieswiadomości jest lepsze.
Dr Edgar Mitchell - Informacje
Informacje na temat wczorajszego wywiadu w radiu: