"Wyjrzyj na drogę i powiedz mi czy kogoś nie widać." [powiedział Król]“
Czy widzę kogoś na drodze? Nikogo!” rzekła Alicja.
“Ach żebym ja miał taki wzrok – powiedział z żalem Król. – Nikogo! Na taką odległość! Ja przy tym świetle widzę tylko tych co istnieją.”
Lewis Carroll, Alicja w krainie czarów i Po drugiej stronie lustra, przeł. Robert Stiller, Wydawnictwo “Alfa”, Warszawa 1990. str. 1904
Zastosujmy informatyczną terminologię do działania Alicji.
Spogląda na drogę z zamiarem budowania bazy danych. Będzie tam umieszczać informacje o tych, którzy idą drogą. Gdyby Alicja zobaczyła kogoś na drodze mogłaby powiedzieć “Widzę x-a”, czy też “Widzę dwóch ludzi”. Po skonstruowaniu bazy danych mogłaby wyciągać wnioski typu “Drogą idzie dwojeludzi”. Tymczasem obserwacje Alicji zaowocowały pustą bazą danych. Okazało się, że nie było kogo w niej umieścić.
Zaobserwowany fakt wyraża się stwierdzeniem “Nikogo nie widzę”. Tymczasem Alicja “Widzi Nikogo”. A więc wyciąga wniosek: “Widzę, że nikt nie idzie”. Alicja przyjęła więc regułęzamkniętego świata: “Skoro nie widzę, że ktoś idzie to nikt nie idzie”. Czyteż ogólniej w formie reguły domyślania się:: M¬Istnieje(x)¬Istnieje(x)Co może nie istnieć – nie istnieje.Król natomiast myśli czysto logicznie i tak silnego wniosku nie wyciąga.Świat Króla jest otwarty w odróżnieniu od zamkniętego świata Alicji. Wświecie Króla jeśli nie bezpośrednich danych, to mogą one być ukryte. Abyzobaczyć “Nikogo” Król musiałby wpierw obejrzeć wszystko. O tak dobry wzrok niełatwo, a i światło musi być nie byle jakie...
Żródlo: http://drac.oa.uj.edu.pl/heller/z0.pdf
±
Komentarze do wpisu "2008-05-15 Wpis 104 - Alicja i jej baza danych postrzegania świata.":
Ciekawe jakby wyglądał świat w „świetle neutrinowym” (oddziaływanie słabe, zamiast elektromagnetycznego)? Świat postrzegany ludzkimi zmysłami jest dosłownie „biedny”, nie dość że „widzimy” tylko wąski wycinek widma elektromagnetycznego (400-700nm) to nie postrzegamy innych „nośników” informacji. Kiedyś spotkałem się z takim hasłem: „odrzuć logikę – poszerz horyzonty” :-D
Dzieci maja wyobraznie abstrakcyjna, maja marzenia, w ktore nie boja sie wierzyc. Np. bycie ksiezniczka, posiadanie zamku, itd ;> A im czlowiek starszy, tym bardziej realne i… przyziemne marzenia ma. (oczywiscie są wyjatki)
Saladyn: to o czym piszesz, to dwie różne rzeczy.
Wyobraźnia abstrakcyjna, to coś czego nigdy się nie widziało a marzy się o tym. Dzieciaki tego nie potrafią.
A nasze marzenia… to przecież właśnie coś takiego…
Księżniczkę i zamki dzieci widzą w byle jakiej bajce… wiec wiedzą, jak wygląda.
A że im człowiek starszy… to tak… bo życie uczy, że nie warto myśleć o czymś, co nigdy nie będzie mogło się urzeczywistnić...
Ciebie? Weź nie przesadzaj.. Ty jesteś dzieckiem? Chyba swoich rodziców. Mówiłam o kilkuletniej Alicji przecież. Co tak do siebie wszystko bierzesz…
Abstrakcja a marzenia o wyjeździe na bezludną wyspę, to dwie różne rzeczy… realne jest, że kiedyś na taką pojadę... abstrakcją byłaby podróż na inną planetę zamieszkałą przez ufoludki…
Where are we?
What the hell is going on?
The dust has only just begun to fall
Crop circles in the carpet
Sinking feeling
Spin me round again
And rub my eyes,
This can't be happening
When busy streets a mess with people
Would stop to hold their heads - heavy
Oily marks appear on walls
Where pleasure moments hung before
The takeover,
The sweeping insensitivity of this still life
Hide and seek
Trains and sewing machines
All those years
They were here first
Oily marks appear on walls
Where pleasure moments hung before
The takeover,
The sweeping insensitivity of this still life
Hide and seek
Hide and seek
Trains and sewing machines
All those years
They were here first
Komentarze do wpisu
"2008-05-15 Wpis 104 - Alicja i jej baza danych postrzegania świata.":
15 maja 2008, 07:32:36
Ciekawe jakby wyglądał świat w „świetle neutrinowym” (oddziaływanie słabe, zamiast elektromagnetycznego)? Świat postrzegany ludzkimi zmysłami jest dosłownie „biedny”, nie dość że „widzimy” tylko wąski wycinek widma elektromagnetycznego (400-700nm) to nie postrzegamy innych „nośników” informacji. Kiedyś spotkałem się z takim hasłem: „odrzuć logikę – poszerz horyzonty” :-D
15 maja 2008, 07:37:19
Dobre :D
15 maja 2008, 17:30:38
Alicja jest małą dziewczynką. Dzieci nie posiadają wyobraźni abstrakcyjnej…
17 maja 2008, 03:03:13
Chcesz sie obrazac? Okej..
Dorosli nie posiadaja wyobrazni w ogole!
A Ty jestes dorosla!
pffff….
17 maja 2008, 13:42:00
Nie wiem co tu ma do rzeczy obrażanie…
Ja od początku świata jestem inna.. i wyobraźnię posiadam… aż za bardzo rozbudowaną, jak na swój wiek:)
17 maja 2008, 15:39:15
Dzieci maja wyobraznie abstrakcyjna, maja marzenia, w ktore nie boja sie wierzyc. Np. bycie ksiezniczka, posiadanie zamku, itd ;> A im czlowiek starszy, tym bardziej realne i… przyziemne marzenia ma. (oczywiscie są wyjatki)
17 maja 2008, 15:44:41
Saladyn: to o czym piszesz, to dwie różne rzeczy.
Wyobraźnia abstrakcyjna, to coś czego nigdy się nie widziało a marzy się o tym. Dzieciaki tego nie potrafią.
A nasze marzenia… to przecież właśnie coś takiego…
Księżniczkę i zamki dzieci widzą w byle jakiej bajce… wiec wiedzą, jak wygląda.
A że im człowiek starszy… to tak… bo życie uczy, że nie warto myśleć o czymś, co nigdy nie będzie mogło się urzeczywistnić...
17 maja 2008, 20:16:28
Obrazilas mnie mowiac ze dzieci nie maja wyobrazni abstrakcyjnej…zreszta praktycznie zawsze generalizowaniem obrazisz kogos….
poza tym widze jakas rozbieżność...:
„Wyobraźnia abstrakcyjna, to coś czego nigdy się nie widziało a marzy się o tym. Dzieciaki tego nie potrafią.”
a potem
„to tak… bo życie uczy, że nie warto myśleć o czymś, co nigdy nie będzie mogło się urzeczywistnić...”
wychodzi ze dorosli rowniez tego nei mają... bo nie marza o rzeczach ktorych nie widzieli… tylko o tym co moga zrealizowac…
Wiec nikt nie ma wyobrazni abstrakcyjnej, co jest nonsensem…
albo sie pogubilem
17 maja 2008, 21:04:12
Ciebie? Weź nie przesadzaj.. Ty jesteś dzieckiem? Chyba swoich rodziców. Mówiłam o kilkuletniej Alicji przecież. Co tak do siebie wszystko bierzesz…
Abstrakcja a marzenia o wyjeździe na bezludną wyspę, to dwie różne rzeczy… realne jest, że kiedyś na taką pojadę... abstrakcją byłaby podróż na inną planetę zamieszkałą przez ufoludki…
17 maja 2008, 21:30:45
Arietto, dlaczego nie chcesz dać się poznać 19 letniemu chlopaczkowi o niesamowitym, męskim, niemalże radiowym głosie? ;-)
17 maja 2008, 22:27:12
Dlaczego nie chcę? Nie rozumiem…
18 maja 2008, 02:09:34
To ja nie rozumiem
18 maja 2008, 11:05:46
No bo skąd wniosek, że nie chcę?
Dodaj komentarz: